Cynamon w kawie - nowa definicja "Cynamonówki"

Kawa z dodatkami to temat rzeka! Tak na prawdę tylko wyobraźnia - oczywiście poparta kubkami smakowymi - jest tu jedynym ograniczeniem. Ja jako entuzjasta kawy, której codziennie wypijam co najmniej dwie lub trzy, lubię z nią czasem poeksperymentować i to właśnie jeden z takich eksperymentów okazał się moim regularnym sposobem na poranną dawkę "czarnego", acz dobrego humoru.

KAWA Z CYNAMONEM, bo to o niej chciałbym Ci opowiedzieć, jest dla mnie połączeniem wręcz niebiańskim i muszę przyznać, że jest to dla mnie obecnie właściwie codzienna rutyna.

Jeśli masz odczucia podobne do moich, to zapewne znasz już setki przepisów na różne wariacje zawierające dodatek kory cynamonowca. Zwykle polegają one na dosypaniu sproszkowanego cynamonu do przygotowywanego napoju - czasem z dodatkiem miodu, czasem do filiżanki/kubka przed wlaniem kawy, a czasem po prostu jako posypki na wierzch. Generalnie ile pomysłów, tyle wariacji. Nie mniej jednak sproszkowany cynamon się nie rozpuszcza, więc i nie każdemu podniebieniu będzie takie rozwiązanie odpowiadało - mi na przykład ono nie leży.

Co więc zrobić, aby uzyskać ten genialnie komponujący się z ziarnami kawowca aromat, bez wyczuwalnego "piasku" na języku?

No cóż… wypadałoby tutaj na wstępie wymienić dwa najbardziej powszechne sposoby:

  • Pierwszym z nich jest po prostu kupno paczki kawy cynamonowej. Na rynku bez większego problemu można znaleźć kawę, która przed procesem palenia poddawana jest aromatyzowaniu olejkami na bazie cynamonu. Można też udać się do pobliskiej “sieciówki” i zamówić kawę z dodatkiem syropu cynamonowego. Osobiście do żadnego z tych wariantów nie mogę się jednak przekonać. Kawa aromatyzowana nie bardzo do mnie przemawia, chociażby właśnie ze względu na fakt jej aromatyzowania. Co innego wydobywanie nut z samych ziaren w procesie wypalania, czy uzyskiwanie smaków poprzez mieszanie różnych gatunków, a co innego ingerowanie - choćby i uzyskanymi w naturalny sposób - aromatami. Nie jest to może zbrodnia, ale mnie to nie przekonuje.
  • Kolejny z najbardziej popularnych sposobów na cynamonową kawę - czyli dodawanie do niej syropu smakowego - tym bardziej mi nie leży. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na zawarty w nim cukier. Osobiście kawy na słodko nie pijam, a “przyrządzona” w ten sposób, jest po prostu MEGA słodka i jak dla mnie nie do wypicia - odpada!

No dobrze, ale w takim razie jak szybko i w domowych warunkach przygotować taką kawę?

Jako że jestem człowiekiem lubiącym proste rozwiązania pomyślałem, że po prostu wykorzystam ciśnieniowy ekspres kolbowy (dla miłośników kawiarki ten sposób również się sprawdzi). Wystarczy na sito wsypać kawę, ubić, na sam wierzch posypać (w ilości wedle uznania) sproszkowany cynamon i… tyle. Po uruchomieniu ekspresu, wraz z pierwszymi kroplami przepuszczonej przez przygotowaną w ten sposób kolbę, unosi się subtelne acz wyczuwalne połączenie ulubionej kawy z korzennym aromatem cynamonu. Smak również nie pozostawia nic do życzenia, także jeśli nie próbowałeś dotąd tej metody, a uwielbiasz obydwa smaki, gorąco Ci ją polecam.

Miłośnikom “zabielanej” kawy jak najbardziej polecam dodanie do tak przygotowanego naparu spienionego mleka, ale mistrzowskim wręcz połączeniem jest mariaż z mlekiem kokosowym. Uwierz mi - majstersztyk!

Jeśli, drogi Czytelniku-kawoszu, dotrwałeś do tego miejsca, to zapewne ucieszysz się na wieść, że cynamon (nie tylko zresztą w kawie) potrafi wprowadzić kubki smakowe w błogostan - ma też całkiem niemałe działanie pro-zdrowotne, a mianowicie:

  • Po pierwsze jest uznanym termogenikiem, czyli podnosząc nieco temperaturę ciała, przyspiesza spalanie zbędnych nadmiarów zmagazynowanej energii (zwanej potocznie “tłuszczykiem”).
  • Po drugie, dzięki aldehydowi cynamonowemu wspiera komórki w pozbywaniu się toksyn i chroni je przed kancerogenami - innymi słowy wykazuje działanie przeciwnowotworowe.
  • Dodatkowo zapobiega dolegliwościom jelitowym i wspiera funkcjonowanie przewodu pokarmowego, pomaga obniżyć poziom cukru we krwi, a nawet stanowi wsparcie w walce z przeziębieniami dzięki zawartym olejkom eterycznym.

Cynamon jest zarówno przyprawą, jak i panaceum na wiele dolegliwości, którego odkrycie datuje się na… no właśnie - tego póki co jeszcze nie udało się ustalić. Wiadomo jednak, że jego walory znane są co najmniej od starożytności, gdzie służył w procesie mumifikacji. Można zatem śmiało stwierdzić, że dawniej balsam dla ciała, a dziś balsam dla duszy;).

Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że podczas jednej z wizyt w dość popularnej sieciówce (nazwy nie podam, ale kolor logo przeczy nazwie ;)), którą codziennie mijam w drodze do pracy, poprosiłem w ramach eksperymentu (a jakże!) o zrobienie kawy w taki właśnie sposób. Cieszę się, że trafiłem po pierwsze na pusty lokal (co jednak sprzyjało fanaberiom nietuzinkowego klienta), a po drugie na baristkę, która z nieukrywanym zaskoczeniem i po wymianie wymownych spojrzeń z kolegą zza lady, podjęła się jednak nietypowego zamówienia. Do zadania podeszła co prawda z pewną dozą nieśmiałości, bo - jak przyznała - jeszcze się nie spotkała z podobnym sposobem. Nie mniej jednak postąpiła wedle zaleceń, a po przygotowaniu z ciekawości aż powąchała napar mówiąc “faktycznie czuć cynamon” i z uśmiechem na twarzy wręczyła mi moje zamówienie. Nie wiem, czy od tamtego poranka menu w tej kawiarni zostało wzbogacone o nową pozycję, ale jeśli kiedyś jeszcze napadnie mnie “na mieście” ochota na moją ulubioną wariację kawy z cynamonem, to z pewnością wiem gdzie się udać.

 

 

Autor:

Paweł Keler


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy