Następna stacja – Olsztyn i kawa w Coffee Station

Wnętrze Coffee StatnionAlbert Einstein pytany o wyjaśnienie teorii względności czasu zwykł odpowiadać: „godzina spędzona na ławce w parku z piękną dziewczyną mija jak minuta, podczas gdy minuta siedzenia na rozpalonym piecu wydaje się godziną”. Nie znam się na czasie, fizyce ani przestrzeni, ale wiem jedno – rozsiadając się przy jednym ze stolików domowo stylizowanej kawiarni Coffee Station na olsztyńskiej starówce – czas dla mnie przestaje istnieć. Przekraczając próg Coffee Station moje zmysły z radością zostają otulone zewsząd zapachami świeżo mielonej arabiki, domowego ciasta, czekolady, cynamonu, wielu korzennych przypraw, a przede wszystkim... szczęścia.

JAK POWSTAŁO COFFEE STATION?

Kawiarnia Coffee Station została założona w sierpniu 2013 roku przez Jacka i Mateusza – ówczesnych świeżo upieczonych absolwentów dziennikarstwa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Połączyła ich miłość – do parzenia kawy. W rozmowie z Jackiem dowiedziałem się, że już od dziecka marzył o stworzeniu klimatycznego miejsca, w którym fani gorących napojów będą mogli spokojnie oddawać się twórczej pracy, długim rozmyślaniom lub po prostu miło spędzać czas ze znajomymi. I tak też się stało – od ponad 5 lat każdy kto znajduje się w okolicach olsztyńskiej starówki może wstąpić na kubek gorącego spienionego latte, czarnego espresso lub na to, na co tylko najdzie go ochota!

JAK TRAFIĆ DO COFFEE STATION?

Mieszkańcom jak i rzadszym gościom Olsztyna do Coffee Station trafić będzie łatwo. Latem skąpane w słóncu beżowe baldachimy z czerwonym logo przypominają zwiedzającym, gdzie dostaną najlepsze w okolicy orzeźwiające napoje. Natomiast zimą Coffee Station przykuje Twoją uwagę przebijającym srogi, mroźny mrok ciepłym światłem żarówek padającym na śliski poniemiecki bruk deptaka olsztyńskiej starówki. Jeśli jednak tak bacznie nie przykuwasz uwagi do szczegółów to zawsze możesz zapytać dowolnie wybranego przechodnia starówki o most świętego Jana, a gdy już tam trafisz, to od Coffee Station będzie Cię dzielić zaledwie kilka kroków.

COFFEE STATION OD WEWNĄTRZ

Niezależnie od pory roku Coffee Station zaprasza do siebie ciepłym wystrojem, który nawet najmniej wprawne oko dostrzeże zaraz przed przekroczeniem progu tej wyśmienitej kawiarni. Zdobiące witryny okien, ułożone w charakterystycznym nieładzie, skandynawskie poduszki są zapowiedzią tego, co znajdziesz w środku decydując się na wejście. Jest to przede wszystkim domowy, swojski klimat - więc, jeżeli akurat danego dnia masz na sobie szyty na miarę garnitur od „Gucciego” i jesteś w nastroju do prowadzenia głośnych negocjacji biznesowych przez telefon w stylu Wall Street – to może nie być idealny moment na wstąpienie do „Kawowej Stacji” (chyba, że chociaż poluzujesz krawat i odłożysz telefon!).

Wnętrze Coffee Statnion

Jeśli jednak należysz do każdej innej nie-krzykliwej grupy smakoszy kawy to Coffee Station przywita Cię swoimi ciepłymi, szeroko otwartymi ramionami gorącego powiewu różnorodnych urzekających zapachów. Jeśli sam zapach przed chwilą zmielonej brazylijskiej arabiki i cynamonu nie jest w stanie wywołać u Ciebie lekkiego (nawet wewnętrznego) uśmiechu to może zrobią to ręcznie obite kwiatowym motywem, szerokie fotele w stylu vintage? A co powiesz na miękkie, długie, przyozdobione poduszkami orzechowe angielskie sofy, o których, na samą myśl, robi mi się błogo? Dodajmy do tego jeszcze wypełnione licznymi tomami klimatycznych książek dębowe regały, goszczące w rogach pomieszczenia (znane z naszych domostw) juki oraz dające ciepłe, kojące światło lampki biurkowe, a otrzymamy idealne miejsce do zaszycia się na długie zimowe wieczory.

SPOSOBY PARZENIA KAWY W COFFEE STATION

Kawiarnia oferuje różnorodne metody przygotowania kawy. Przede wszystkim każda osoba zatrudniona w Coffee Station jest certyfikowanym baristą, a zatem profesjonalną wiedzę łączy z pasją do czarnego napoju. W Coffee Station dba się o wysokie standardy oraz precyzyjną sztukę parzenia najlepszej kawy. Na przykład bazą kaw z ekspresu ciśnieniowego jest espresso, które w połączeniu z techniką spieniania mleka stanowi podstawę wyśmienitego cappuccino lub caffe latte.

Espresso w tej kawiarni to mieszanka 100% arabik z Kolumbii i Brazylii. Blend pod espresso przygotowywany jest przez polską palarnię kawy PRASKA.

Coffee Station specjalizuje się również w parzeniu kaw alternatywnych -  w ich stałej ofercie można znaleźć tzw. „slow coffee” w dwóch formach: „drip” oraz „aeropress”.

Kawy alternatywne w Coffee Station

„Dripem” nazywamy przelewową technikę parzenia kawy poprzez wykorzystanie filtrów i przelewanie wody przez zmielone ziarna kawy. Słowo „drip” stało się również dzisiaj społecznie uznawanym (wśród baristów) synonimem nazwy urządzenia Hario V60 służącego właśnie do parzenia kawy tą techniką. Podczas „dripa” stawia się przede wszystkim na jakość napoju, co przez wielu maniaków kawowych uważane jest za jedną z najlepszych metod parzenia kawy. Najbardziej wprawni smakosze potrafią również odróżnić technikę parzenia  po smaku kawy, ponieważ ta z „dripa” wydatniej eksponuje swój profil smakowy i posiada swoistą „moc”. Kawa z „dripa” może pochwalić się również intensywniejszym owocowym zapachem (kawa to owoc!), słodyczą, kwaskowatością, a przede wszystkim czystością.

„Aeropress” natomiast, łatwiejszy do opanowania, cechuje się większą uniwersalnością, co przekłada się na różnorodne efekty w procesie parzenia. Metoda ta opiera się na zasadzie działania strzykawki – do otwartego cylindra wkłada się tłok, na którym następnie stawia się aeropress, wsypuje się zmieloną kawę, zalewa gorącą wodą oraz na końcu przeciska się świeżo zaparzoną kawę do kubka.

Jeżeli klientowi zależy na czasie, w Coffee Station uraczy się on również kawą z ekspresu przelewowego, który dzisiaj stracił na popularności ze względu na rozpowszechnienie się kawy włoskiej. Do metody przelewowej kawiarnia stosuje jednorodne 100% arabiki. Zasada działania ekspresu przelewowego jest bardzo prosta – nad szklanym dzbankiem z kawą umieszczony jest pojemnik z filtrem – do niego wsypuje się zmielone ziarna naszej kawy, przez które następnie przesącza się zaparzona woda, skraplając się na końcu do dzbanka w postaci naparu. Cały proces zajmuje jedynie kilka minut.

Stojąc przed tak dużym wyborem metod parzenia kawy oferowanych przez Coffee Station praktycznie każda moja wizyta w kawiarni wygląda nieco inaczej. Zawsze pytam obsługę co danego dnia mogą mi polecić w zależności od tego czy potrzebuję „szybkiej kawy” na pobudzenie czy raczej szykuje się na dłuższe pracowite popołudnie przed ekranem mojego laptopa. Niezależnie od tego na co akurat mam ochotę - wiem, że obsługa kawiarni, zawsze miło i z serdecznością, dołoży wszelkich starań, aby pomóc mi w dokonaniu tego nadzwyczaj ważnego wyboru.

OFERTA

Oferta „Kawowej Stacji” zmienia się zależnie od pory roku. W ucieczce od palącego letniego słońca możesz doznać orzeźwienia racząc się tu mrożoną kawą miętową lub miętowo-czekoladową na bazie Arabiki Excelso. Dla tych w bardziej „żywiołowym nastroju” kawiarnia proponuje drinki kawowe: tonic espresso lub orange espresso. Fani klasycznych orzeźwiających kaw również znajdą coś dla siebie w postaci zimnego caffee frappe, vanilla ice, mrożonej białej lub parzonej na zimno cold brew z mlekiem. Dodaj do tego jeden (albo kilka) z dziesięciu smaków lodów serwowanych przez Coffee Station, a każdy upalny letni dzień dozna zbawiennego, orzeźwiającego, zimowego tchnienia.

Gdy jednak podczas tej ciemniejszej pory roku zatęsknisz za kojącym powiewem letniego ciepłego wietrzyku, Coffee Station zaproponuje Ci napoje rozgrzewające – a wśród nich: aromatyczny grzaniec bezalkoholowy lub owocowo-czekoladową orange mocha.

Nie zapominajmy również o niezależnych od aktualnej pory roku klasykach serwowanych w „Stacji”: „małej czarnej” czyli espresso, większej americano, americano z mlekiem, mlecznej cappuccino, bardziej mlecznej latte, latte z syropem, australijskiej flat white czy też przekładanej warstwami efektownej latte macchiato.

Oprócz klasyków, podczas wizyty w Coffee Station, możecie spróbować kawy z ekspresu przelewowego lub wkroczyć na ścieżkę wyżej wspomnianych „alternatyw” - dripa lub aeropressu. 

Chemex również mieści się w wyposażeniu Coffee Station, więc tylko jak najdzie Cię ochota na czystą, nieskazitelną kruczoczarną ziarnistą – nie bój się zapytać obsługę o tą właśnie opcję.

Ale czym byłaby prawdziwa kawiarnia bez słodkiego kawałka ciasta czekoladowego albo świeżej kremowej bezy? W Coffee Station znajdziesz obie te opcje – a wszystko przygotowywane na miejscu, z domowych przepisów, bez sztucznych ulepszeń. Jeśli jednak trafiłeś do kawiarni w porze śniadania lub lunchu, możesz również zamówić tutaj świeżą kanapkę z kurczakiem, grillowaną ciabattę lub wiosenną sałatkę z pełnoziarnistym makaronem i warzywami.

Słodkości w Coffee Station

Jako, że mój umysł jest raczej nastawiony na pełne entuzjazmu odkrywanie, aniżeli na stoickie rozkoszowanie się poznanymi już smakami to odwiedziwszy Coffee Station zdecyduję się raczej  na odrobinę wariacji. Zimą będzie to szokujący bogactwem aromatycznych doznań grzaniec lub rozluźniająca pomarańczowo-czekoladowa mocha. Do tego na talerzu obok zagości domowa kruszonka z malinami, szarlotka z jabłkami lub bezglutenowy torcik czekoladowo-fasolowy (lub wszystkie naraz). Latem natomiast, w zależności od pory dnia lub tygodnia z chęcią wspomogę się jednym z orzeźwiających kawowych drinków, bądź pobudzającym latte macchiato.

WORK-FLOW

Każdy z nas niezależnie od wieku, profesji czy powołania ma takie miejsce, w którym reszta świata przestaje dla niego istnieć. Może on w spokoju oddać się refleksji, odpocząć mentalnie lub zwyczajnie popracować bez nadmiernie otaczających go bodźców. Dla mnie takim miejscem „idealnej stymulacji” umysłu jest właśnie Coffee Station w Olsztynie. Połączenie lekkiego gwaru otaczających mnie rozmów, nastrajająca muzyka radia w towarzyszącym jej akompaniamencie młynka do kawy, bogata kompozycja zapachów i świadomość przebywania w ciepłym, energetycznym pomieszczeniu, gdy zimowy, złowrogi wicher na olsztyńskich ulicach sieje mroźne spustoszenie – to wszystko ładuje moje baterie życia i napawa mnie energią do tworzenia - więc jeśli akurat przeżywasz kryzys motywacji twórczej lub musisz dokończyć projekt na studia albo od dawna zbierasz się, żeby zaprosić „tą” znajomą z Twojego roku na spotkanie, to mam dla Ciebie propozycję: „jest takie miejsce...”

 

Autor

Wojciech Gwardjak

 


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy