Czy zaleje nas chińska kawa?

Czy zaleje nas chińska kawa?W Chinach stale wzrasta spożycie kawy. Zjawisko jest już tak wyraźne, że ma odbicie w zmniejszonych zyskach na tradycyjnym rynku herbacianym. Co to może oznaczać dla reszty świata, w tym również dla nas?

Według raportu Międzynarodowej Organizacji Kawy, konsumpcja czarnego naparu w Państwie Środka w ciągu ostatniej dekady wzrastała w oszałamiającym, bo aż dwucyfrowym tempie, np. w roku 2015, podniosła się średnio o 16%. Wiąże się z tym kolejna rzecz. W związku z szybko rozrastającym się wolumenem konsumentów, powstaje coraz więcej kawowych plantacji i tutaj również wzrost produkcji jest imponujący. Według danych z tego samego źródła, już teraz w Chinach produkuje się więcej kawy niż w Kenii i Tanzanii, a jej spożycie jest wyższe niż, np. w Australii. Obecnie na terenie największych osiemdziesięciu miast można naliczyć ponad 1500 kawiarni należących tylko do sieci Starbucks, a takich placówek wciąż przybywa.

Według analityków należy się liczyć z tym, że za kilka lat, to Chiny staną się największym producentem i eksporterem kawy na świecie. Już teraz coraz chętniej inwestują tam zagraniczne firmy. Dotyczy to prowincji Yunnan położonej w południowo-zachodniej części kraju, gdzie znajdują się najlepsze warunki do jej produkcji. Dlatego aż 95% lokalnej kawy pochodzi właśnie stamtąd. Wyrazem dużego wzrostu zainteresowania uprawami kawowego ziarna jest zawiązanie na terenie prowincji stowarzyszenia Yunnan Coffee Exchange, które zadeklarowało, że do 2024 roku zainwestuje 480 mln dolarów amerykańskich w pomoc rolnikom chcącym poszerzać ziemie pod plantacje i ulepszenie warunków uprawnych. Okazję do swoich zysków zauważyły też takie marki, jak Nestle i Starbucks, które otworzyły swoje fabryki w prowincji Yunnan, przenosząc tam dużą część swojej produkcji.

Przez wsparcie upraw kawy, rząd chiński chce też zdywersyfikować straty na rynku herbaty, ponieważ popyt na nią podlegał w ostatnich latach sporym wahaniom, co odbiło się na zasobności portfeli lokalnych plantatorów, jak też skutkowało kłopotami ekonomicznymi części z nich. Plan jest ambitny. Państwo środka chce zwiększyć produkcję kawy aż pięciokrotnie, co – mimo zwiększającego się popytu wewnętrznego – na pewno spowoduje sporą nadwyżkę produktu i zwiększony eksport na świat. Zatem spodziewajmy się, że niebawem kawa z prowincji Yunnan zagości także na naszych stołach. Ale czy wraz z jej pojawieniem się spadną ceny? Produkcja danego towaru w Chinach zwykle tym skutkowała. Niewykluczone, że tak też będzie i w przypadku kawy.

Autor artykułu:
Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Autor artykułu: Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Masz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: bogumil@cie-kawa.pl Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😎☕️

mordul
2017-03-20

Tak sobie myślałem.


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy