Historia odkrycia kawy - pradawne legendy

Historia odkrycia kawy - pradawne legendyNieznane są okoliczności, czas ani też szczęśliwcy, którym możemy zawdzięczać odkrycie kawy. Tak jak wiele innych jadalnych roślin, kawa została zapewne odkryta zupełnie przez przypadek. Teza ta jest całkiem prawdopodobna. Natomiast cała "otoczka" odkrycia kawy to najczęściej opowieści twórczych pisarzy, powtarzane z pokolenia na pokolenie, nierzadko modyfikowane ku chwale autora. Historia odkrycia kawy to legendy, w które, pomimo wszystko, chcemy wierzyć.

Mnisi, pasterze i tańczące kozy

Najbardziej rozpowszechnioną legendą dotyczącą odkrycia kawy jest ta z wesoło podskakującymi kozami (lub wielbłądami). Maronicki mnich i uczony o nazwisku Naironus opisał tę historię w swoim pierwszym dziele poświęconym kawie, wydanym w 1671 roku. Według niego, pewien mnich zamieszkujący w klasztorze w Jemenie zauważył, że jego kozy są dziwnie pobudzone. Zaintrygowało to przeora klasztoru, który wraz z innym mnichem wyruszył dowiedzieć się co powoduje dziwne zachowanie zwierząt. Doszli do wniosku, że powodem jest roślina, którą spożywają kozy a konkretnie jej czerwone owoce. Chcąc potwierdzić tezę urwali owoce i zagotowali je w wodzie. Okazało się, że taki sam efekt roślina wywołuje u ludzi. Od tego czasu mnisi z klasztoru mogli spędzać całe noce na modlitwach, nie odczuwając senności. Uważali też, że kawa ma właściwości zdrowotne i wpływa na sprawność zarówno fizyczną jak i umysłową. Następnie, wieść o niesamowitych właściwościach kawy rozprzestrzeniła się na resztę świata.

Turcy są tak mocno przekonani o odkryciu kawy przez mnichów Sciadliego i Ajdrusa, że codziennie w ramach wdzięczności odprawiają za nich specjalne modlitwy.

Podobna legenda opowiada o tańczących kozach, ale odkrywcą zalet kawy miałby być nie mnich, ale abisyński (dzisiejsza Etiopia - ojczyzna kawy) lub arabski pasterz. William Ukers i Andres Uribe nazywają go imieniem Kaldi.

Autorzy powyższych legend nie mają nic na potwierdzenie swoich teorii. Można więc twierdzić, że są wytworem bujnej wyobraźni, podkolorowaniem zasłyszanych informacji podczas rozmów o kawie lub odzwierciedleniem ówcześnie panujących wierzeń. Wymieniony wcześniej Naironus oprócz odkrycia kawy dzięki kozom, opisuje i inne osiągnięcia zwierząt w medycynie. Za przykład niech świadczy hipopotam leczący swoje rany błotem, jeleń uczący ludzi wyciągać strzały czy łasica lecząca rutą rany po walce ze żmijami. I w co tu wierzyć?

Kozie bobki

To właśnie z nich miałoby wyrosnąć drzewko kawowe. W średniowieczu panowało przekonanie, że rzeczy do siebie podobne powiązane są szczególną więzią. Nietrudno się zatem domyślić, dlaczego autorzy legend powiązali kozy (a raczej ich odchody) z ziarnami kawy. Pewna legenda, przytoczona przez Christiaana Snouck Hurgronje w monografii "The Achehnese" mówi, ze kawowiec wyrósł właśnie z owych kozich bobków rozrzuconych przez świętego męża.

Król Salomon

Salomon to król Izraela, żyjący w I wieku p.n.e., wyróżniający się niesamowitą mądrością. Zapewne ta właśnie cecha spowodowała, że arabscy autorzy uczynili z Salomona człowieka, który rzekomo jako pierwszy użył kawy. Według legendy, kiedy Salomon przybył do pewnego miasta ogarniętego nieznaną chorobą, ukazał mu się archanioł Gabriel i nakazał przyrządzić napój z uprażonych ziaren kawowca. Salomon uczynił to, podał wszystkim chorym napój a ci ozdrowieli. Jak mówi przysłowie "przykład idzie zawsze z góry", dlatego Arabowie lepszego autorytetu w sprawie kawy nie mogli znaleźć.

Mahomet

W legendzie o Mahomecie również pojawia się archanioł Gabriel, który na rozkaz Boga przynosi nieznany napój. Prorok go wypija i odzyskuje siły, które utracił. Legendę tę opisał Brytyjczyk sir Thomas Herbert, który w 1627 roku odwiedził Persję. Według niego Persowie bardzo sobie cenią tradycję picia czarnego napoju, głównie dlatego, że pojawił się na ziemi za sprawą samego archanioła Gabriela. Herbert pisząc, że "Mahomet sam oznajmił, że gdy wypił ten cudowny napój, poczuł się na tyle silny, by zwalić z konia czterdziestu mężów i posiąść czterdzieści kobiet" zwraca także uwagę na pobudzające właściwości kawy. Dodam tylko fakt, że Koran, niestety, ani razu nie wspomina o kawie.

Każda legenda dotycząca odkrycia kawy jest jak teoria wielkiego wybuchu - powstała w wyniku zbyt wielu niewiadomych, pytań i dociekań. To teoria, której nikt nie jest w stanie zanegować. Ale również w żaden sposób potwierdzić. Panująca religia, wierzenia, szeroko pojęta kultura, wiedza i naukowe osiągnięcia mają wpływ na powstające dzieła, które po upływie setek a nawet tysięcy lat zamieniają się w legendy. Może my również powinniśmy stworzyć współczesną legendę o odkryciu kawy? Jakieś pomysły...?

Źródło: B. Jezernik, Kawa, Wołowiec 2011.

Autorka artykułu:
Ewa Kuzak - Nadworna Rozłupywaczka Ziaren

Autorka artykułu: Ewa Kuzak - Generalny kawoszMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: ewa@cie-kawa.pl  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy