Kawa w demoludach

Kawa w demoludachW latach komunizmu polski konsument kawy nie miał łatwo. Kawa była droga a jej jakość pozostawiała wiele do życzenia. Choć oczywiście słyszałem wypowiedzi osób, które lepiej ode mnie pamiętają tamte czasy z racji na swój wiek, ale ja i tak upierałbym się, że to raczej resentyment młodości a nie fakty.

W czasach mojego pacholęctwa pamiętam, że kawa pełniła nie tylko rolę napoju, ale wręcz środka płatniczego za inne produkty lub za trudno dostępne usługi. Była środkiem przetargowym albo dowodem wdzięczności. Jeszcze przez wiele lat po zakończeniu komunizmu słyszałem o tym, że ktoś podarował komuś kawę (niekoniecznie tę z górnej półki), bo tak wypadało się odwdzięczyć.

Proceder ten znany był nie tylko w PRL-u. Moi koledzy i koleżanki z krajów byłego ZSRR też opowiadali mi o tym, jak ważną rolę pełniła kawa w miejscach ich urodzenia. Nie jest to dla mnie czymś dziwnym wiedząc, że w kulturze rosyjskiej, promieniującej w owym czasie z pełną mocą na cały ten obszar, bez „wzjatki” lub „kabana”, w licznych sprawach wiele wskórać się nie dało. Zgodnie z tym, czego się dowiedziałem, kawa dla „uczitiela” lub „wracza” potrafiła zdziałać cuda.

Z literatury historycznej wiem, że podobnie było w Niemczech Wschodnich. NRD też borykała się z niedoborami kawy. Pod koniec lat 70-tych, dokładniej w 1977 roku, kraj ten stanął na szczycie kryzysu kawowego. Niedobory produktu były tak duże, że rząd wschodnioniemiecki postanowił, wbrew wcześniejszym zasadom, szerzej otworzyć się na rynki krajów spoza żelaznej kurtyny. Był to dowód dużej desperacji twardogłowych komunistów z NRD. Mało tego, z uwagi na niskie zainteresowanie kontrahentów zagranicznych wschodnioniemieckimi towarami z powszechnego obiegu, dostawy kawy zapewniono swoim obywatelom dopiero wymieniając na nią broń.

Dużo lepiej wyglądała sytuacja w Czechach i na Węgrzech. Do krajów tych bardzo chętnie ruszali przedsiębiorczy Polacy po deficytowe towary, między innymi po kawę. Do dzisiaj w głowach starszego pokolenia naszych rodaków zakorzenił się stereotyp krnąbrnego Czecha, czemu winni są ówcześni celnicy (słowaccy również). Znani byli ze swojej skrupulatności w przeszukiwaniu bagaży polskich obywateli opuszczających ich kraj. Traktowali Czechosłowację docelowo lub przejeżdżali przez nią tranzytem jadąc na Węgry. Ku ogromnemu zmartwieniu naszych „wycieczkowiczów” bardzo często takie przeszukiwania kończyły się konfiskatą ponadregulaminowych zakupów. Dzisiaj wiadomo, że gdyby nie ostrożność naszych południowych sąsiadów, sami mieliby niedobory produktów na rynku, więc po prostu, bronili swojego interesu. Wówczas dla obywateli Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wcale nie było to takie oczywiste.

Różnica między nami a np. Czechosłowacją, Węgrami, a co dopiero Jugosławią, była ogromna. Przypominam sobie opowieści osób z Polski o Budapeszcie wczesnych lat 80-tych, jak to ludzie w metrze pachnieli zachodnimi perfumami a kafejki prawdziwą arabiką. Piękna stolica naddunajska, jedna z najpiękniejszych w Europie, musiała rzeczywiście robić na „wygłodniałych” przybyszach znad Wisły ogromne wrażenie. Obywatele jugosłowiańscy też mieli się relatywnie lepiej. Pamiętam, jak podczas rozmowy z pewną Serbką z Belgradu, ta snuła nostalgiczną opowieść o cudownej przeszłości w państwie Josipa Broz Tito, kiedy to można było w przypływie spontaniczności wsiąść w samochód o piątej nad ranem, żeby pojechać na kawę do Włoch. Tak było rzeczywiście. Z przyczyn geopolitycznych, Zachód był zdecydowanie bardziej otwarty na komunistyczną Jugosławię niż kraje znajdujące się w bezpośredniej strefie wpływu Związku Radzieckiego.

Mimo wszystko, chętnie przeniósłbym się w czasie o jakieś 35 lat (ale tylko na jeden dzień), żeby pójść do peerelowskiej kawiarni na „zalewajkę” z robusty i WZ-tkę. Myślę, że taka wycieczka w czasie byłaby bardzo ciekawym doświadczeniem.

Autor artykułu:
Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Autor artykułu: Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Masz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: bogumil@cie-kawa.pl Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😎☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

x
Przegądając serwis internetowy CIE-KAWA akceptujesz naszą Politykę Prywatności. Jeśli nie zgadzasz się z zasadami na jakich zbieramy i przetwarzamy dane prosimy o opuszczenie naszego serwisu Opuszczam serwis. Rozumiem