Podróże po kawowym świecie

Kostaryka i ziarna SHB

Peru – kawa z Andów

Kongo i jej kawa Kivu

Etiopia – matka kawy

Haiti – kawa z wyspy twardych ludzi

Być może większość z nas pamięta trzęsienie ziemi, które nawiedziło Haiti w 2010 r. Miało ono siłę 7 stopni w skali Richtera a śmierć poniosło wówczas 316 tysięcy osób. Wcześniej żywioły również nie oszczędzały wyspy – po wielokroć była doświadczana przez destrukcyjne działanie cyklonów. Po kilku latach kraj powoli staje na nogi, odbudowując rodzimą gospodarkę. Być może za jakiś czas przemysł kawowy Haiti wróci do lat swej świetności, jednak potrzeba na to jeszcze więcej czasu i sprzyjającego wyspie oraz jej mieszkańcom losu.

Historia haitańskiej kawy

Odkrycie wyspy należy do jednego z najsłynniejszych podróżników w dziejach ludzkości: Krzysztofa Kolumba. Zdarzenie to miało miejsce podczas jego pierwszej wyprawy z roku 1492. Pierwotna jej nazwa to Hispaniola (Mała Hiszpania) lub Saint Dominque.

Początki upraw kawowca sięgają początków XVIII w. – tak więc można rzec, że ówczesna Mała Hiszpania była inicjatorką upraw na półkuli zachodniej (warto zauważyć, iż tamtejsze uprawy mają dłuższą historię, niż uprawy kolumbijskie czy brazylijskie). Dekadę później jezuici sprowadzili gatunki Arabiki z Martyniki. A w 1788 r. kolonia zaspokajała połowę światowego popytu na kawę, tym samym Hispaniola stała się najbardziej lukratywną kolonią francuską. Sukces ten opierał się niestety na katorżniczej pracy niewolników.

Blisko 100 lat zajęło tym ostatnim doprowadzenie do buntu a w rezultacie zwycięskiej walki o niepodległość, która co prawda przyniosła wyzwolenie ale nadwyrężyła sytuację ekonomiczną Haiti. Niebagatelną rolę przyniosło również wystąpienie Francji o odszkodowanie na kwotę 150 milionów franków, które Haiti wypłacało byłym kolonizatorom przez 30 lat, przekazując środki przeznaczone na modernizację wyspy w niegdyś wyzyskujące ich ręce.

Produkcja kawy przeżywała czasy prosperity naprzemiennie z latami chudymi. W połowie XX w. Haiti było w pierwszej trójce światowych producentów ziaren kawy. Niestety niepewna sytuacja społeczno-polityczna, spadki cen kawy, aż w końcu nałożone na Haiti międzynarodowe embargo doprowadziło do wyniszczenia wielu gałęzi gospodarki, w tym produkcji kawy.

Od połowy lat dziewięćdziesiątych dzięki boomowi na kawy Fair Trade, poprawa sytuacji wyspy w zakresie sprzedaży kawy poprawiła się w niewielkim stopniu.

Uprawy kawowca na Haiti

Pomimo licznych problemów, kawa z Haiti jest uznawana za produkt przyzwoitej jakości. Bieda rolników i brak środków na udoskonalenie upraw jest dla uprawy kawowca - paradoksalnie - pozytywna. Ubóstwo powoduje brak środków na nawozy sztuczne i pestycydy – co daje możliwość pozyskiwania czystych, ekologicznych ziaren; jednak z drugiej strony atakowanie plantacji przez choroby roślin i pasożyty oraz brak ich ochrony przysłużyło się wyniszczeniu części hodowli. Podobnie wycinka lasów skutkująca osłabieniem wartości gleby, zwłaszcza wyżyn i gór, gdzie jak wiadomo ziarna kawy osiągają najwyższą jakość. Do poprawy sytuacji tej gałęzi gospodarki nie przyczynia się również fatalna infrastruktura, deficyt w handlu zagranicznym i niedobór kapitału.

Jednak ziarna kawy z Haiti są wysoko cenione przez znawców ze względu na ich zrównoważony smak o wysokiej intensywności a także delikatny, słodki aromat. Najbardziej znaną z tamtejszych kaw jest Haitian Bleu.

Haitian Bleu – duma Haiti

Haitian Bleu to wysokiej jakości, czysta Arabika zwana przez niektórych „Perłą Karaibów”. Sprzedażą kawy zajmuje się zrzeszenie rolników zwane Cafeieres Natives. Grupa ta pracuje również nad poprawą jakości ziaren i upraw kawowca. Kawa tego gatunku szczyci się bogactwem smaku, stosunkowo dużą mocą, średnią lub niską kwasowością i delikatną słodyczą.

Podobno Japończycy dodają kawę z Haiti do Jamajskiej Blue Mountain, aby poprawić jej wyjątkowość i niewątpliwie uzyskać mieszankę tańszą ale równie dobrej jakości.

Dzisiejsza uprawa kawowca na Haiti obejmuje niewielkie gospodarstwa rodzinne. Niekorzystne warunki polityczne, klimatyczne a także wspomniane na początku losowe nie sprzyjają tamtejszej ludności. Jednak niezwykły hart ducha Haitańczyków, zdolność do niepoddawania się przeciwnościom oraz działania międzynarodowe niosące pomoc wyspiarzom w niesprzyjających im czasach, pozwalają patrzeć w przyszłość z ostrożnym optymizmem. Z pewnością wielbiciele kawy pamiętający czasy znakomitości Arabik z Haiti trzymają kciuki za ponowny sukces tego obecnie najbiedniejszego Państwa zachodniej części globu.

Autorka artykułu:
Agnieszka Sarat - Serwisowa Mała Czarna

Agnieszka SaratMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres:
agnieszka@cie-kawa.pl
  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy