Podróże po kawowym świecie

Kostaryka i ziarna SHB

Peru – kawa z Andów

Burundi – kawa z serca Afryki

Gdyby ktoś kazał wymienić mi na chybił trafił sto przypadkowych państw, z pewnością nie przyszłoby mi do głowy Burundi. Nawet patrząc na mapę Afryki, trudno uchwycić jest ten maleńki kraj leżący w centrum czarnego lądu. Czy ktoś słyszał w ogóle o kawie z Burundi (znawcy z długim stażem smakowania – być może, przeciętny pijacz – nie sądzę)? W skali światowej produkcja kawy z Burundi znaczy niewiele. Jednak kawowy świat dla ludzi z tego kraju jest bezcenny – kondycja narodowej gospodarki bowiem zależy od popytu na ziarno kawowca.

Pierwszy krzak kawowca pojawił się w Burundi w latach trzydziestych XX wieku (podobno rośnie tam do dziś) i od tamtej pory zrobił błyskawiczną karierę dając obecnie pracę i źródło dochodu ponad 600 tys. gospodarstw rolnych – procentowo stanowi to pracę dla 75% ludności.

Ten biedny kraj bez dostępu do morza, jednak leżący nad ogromnym jeziorem Tanganika, posiada warunki idealne do uprawy zarówno robusty (hodowanej na nizinach) jak i cenionej na świecie łagodnej arabiki, rosnącej na terenach górskich. Żyzna gleba oraz dostęp do wody sprawiają, że rolnicy uzyskują ziarna dobrej jakości. Niestety dość poważna eksploatacja nielicznych dóbr naturalnych, w tym wyjaławianie wulkanicznej gleby oraz wycinka lasów, stawiają świetlaną przyszłość upraw pod znakiem zapytania.

Ziarna kawowca pochodzące zwykle z małych gospodarstw, uprawiane są ze szczególną starannością i choć rolnikom zaoferowano możliwość korzystania z programów wspierających uprawę, nadal charakterystyczne są hodowle w dużym stopniu oparte na metodach tradycyjnych. Charakterystyczne dla ziaren pochodzących z tego państwa jest poddawanie ich dwukrotnej fermentacji, co nadaje kawie specyficzny i złożony smak.

Niektórzy twierdzą, iż kawy z tego niewielkiego państwa są jednymi z najlepszych z Afryki. Ich smak opisywany jest jako kremowy, złożony, pełny, głęboki, zharmonizowany a przy tym jasny i lekki. W smaku odnaleźć zaś można słodkie kwiaty, rodzynki, śliwki, jagody, czarne porzeczki, cynamon czy cytrusy. Brzmi pysznie?

Po latach walk etnicznych pomiędzy Hutu i Tutsi dla Burundi przychodzą powoli lepsze czasy, stabilizacja polityczna przyniosła pomoc z krajów bardziej rozwiniętych. Nadal jednak bieda, poważne problemy zdrowotne mieszkańców, słabe wykształcenie, nieefektywność administracji stanowią duży problem blokujący rozwój państwa. Nadal ludność uzależniona jest w dużym stopniu od pomocy zagranicznej. Miejmy nadzieję, że kawa - główny produkt eksportowy i jego jakość, przyczynią się do rozsławienia tego kraju na świecie.

Autorka artykułu:
Agnieszka Sarat - Serwisowa Mała Czarna

Agnieszka SaratMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres:
agnieszka@cie-kawa.pl
  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy