Kawowy lans

Sieciówki kawowe funkcjonują w naszym kraju od dość dawna, w stosunku do reszty świata jesteśmy jednak daleko w tyle. Z pewnością dzisiaj mamy już inne rzeczy z powodu, których chcemy dogonić zachód. Ale sięgając pamięcią kilka lat wstecz, oglądając „Przyjaciół” czy „Seks w wielkim mieście” również chcieliśmy biegać na szpileczkach z kubkiem nieodłącznej, aromatycznej kawy w dłoni.

Na wielbicieli sieciówek ale nie tylko wylało się wówczas wiele pomyj, że śmieszni, że snoby, że zaściankowi itp. Czytając wypowiedzi pierwszych klientów z perspektywy czasu faktycznie są śmieszne ale wówczas to było coś, luksus, szpan, trend wśród złotej młodzieży. Dziś, choć miejsca te wtopiły się w otoczenia nadal budzą negatywne skojarzenia, czy słusznie?

Nigdy nie mieszkałam w innym kraju, więc nie jestem w stanie obiektywnie wypowiedzieć się (a co dopiero poprzeć badaniami!) na temat tego jak postrzegają te lokale inne narodowości i jak widziani są ludzie tam wstępujący. Choć myślę, że wielu z nas Polaków zgodzi się z tym, że jesteśmy dużego kalibru malkontentami i potrafi nam (bardziej niż innym) przeszkadzać byle co.

Lubimy łączyć się też w większe grupy i nacierać na mniejszości – chodzisz do fastfoodów a feee – na pewno jesteś gruby i okropny, jeździsz na wakacje tylko za granicę? – ot kosmopolita z Koziej Wólki, ubierasz się w markowe rzeczy? – no pewnie… na biednego nie trafiło. Oj można by wymieniać i wymieniać, aż łezka się w oku kręci, bo to nasze najbardziej znane cytaty narodowe.

Początki jakiegoś trendu faktycznie mogą niektórych przerosnąć. Ostatnio u nas modne: małe browary, znawcy win, kawosze, slowfoodowcy, weganie - też potrafią przyprawić o zgrzytanie zębów, jeżeli zetkniemy się z kimś kto przypisuje podobna wagę kubkowi kawy (butelce wina czy szklance piwa) co faktowi przełomowego odkrycia w zakresie leczenia nowotworów, irytacja jes wręcz wskazana.

A co z lansem w kawowych sieciówkach? W tym momencie nie można już mówić o kawowo - sieciówkowym snobizmie. Teraz mamy już luz w tym zakresie. Idziemy siadamy, raczymy się i wychodzimy. Jak chcemy pospacerować w chłodny dzień z kawą w ręku? Super, czemu nie? W pracy kleją się oczy? Możemy wyskoczyć i kupić sobie kubek z pyszną aromatyczną zawartością? A może warto posiedzieć kilka minut w lokalu, posączyć kawę, poprzyglądać się ludziom, podsłuchać rozmowy, popisać smsy… Jeżeli Ci to przeszkadza to należy zastanowić się nad tym kto tak naprawdę ma problem.

PS. Tylko proszę nie wrzucajcie wszystkiego co tam robicie na fejsa ;)

Autorka artykułu:
Agnieszka Sarat - Serwisowa Mała Czarna

Agnieszka SaratMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres:
agnieszka@cie-kawa.pl
  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy