Podróże po kawowym świecie

Kostaryka i ziarna SHB

Peru – kawa z Andów

Kongo i jej kawa Kivu

Etiopia – matka kawy

Kenia – drapieżne lwy, majestatyczne słonie, potężne nosorożce i przepyszna kawa

Kiedy wybieracie się do Kenii i zastanawiacie się, co oprócz zdjęć chcielibyście zabrać stamtąd w ramach przyjemnych wakacyjnych wspomnień, niekoniecznie tylko i wyłącznie do oglądania, najczęściej powtarzającą się radą jest: „kup kawę”. Kenijskie ziarna są bardzo chwalone, niektórzy zaliczają je do najlepszych na świecie. Jeżeli natkniesz się na paczkę o oznaczeniu AA, na dodatek w wyjątkowo okazyjnej cenie, masz szczęście i pewność, że wypijesz doskonałej jakości kawę premium.

Historia

Historia Kenii nie jest łatwa. Jak każdy z krajów skolonizowanych, przeżyła wieki cudzych wpływów, niewolnictwa, wyzysku, strajków aż w końcu walk o niepodległość, którą osiągnęła dopiero w latach sześćdziesiątych XX wieku. Około 1900 roku Brytyjczycy podjęli się tam upraw ziaren kawowca. Od 1920 roku Kenijczycy domagali się od Wielkiej Brytanii praw do ziemi i możliwości zakładania plantacji kawy. Mimo, że kraj ten, jak możemy przypuszczać, nie należał do zaawansowanych technicznie, upatrywał w hodowli kawy szansę na rozwój rolnictwa i poprawę sytuacji wielu farmerów. Kenijczycy zadali sobie trud utrzymania badań nad otrzymaniem drzewek kawowych najwyższej jakości, korzystali z nowoczesnych metod zbioru ziaren oraz ich suszenia. Zorganizowali niewielkie gospodarstwa rolne w spółdzielnie i stworzyli system korzystnego dla siebie eksportu kawy, wykorzystujący licytację. Ta forma sprzedaży polega na oferowaniu za daną partię jak najwyższej ceny. Cały proces nadzorowany jest przez rząd kenijski – nie ma w ten sposób możliwości przeprowadzania niekorzystnych transakcji. Dziś przemysł kawowy daje zatrudnienie 6 milionom Kenijczyków a kawa z tego kraju uznawana jest za jedną z najlepszych na świecie.

Warunki upraw, charakterystyka i jakoś ziaren

Kenijskie plantacje kawy zajmujące grubo ponad 160 tysięcy hektarów mieszczą się przeważnie na wysokościach od 1400 do 2000 m n.p.m. Istotna wysokość, żyzna gleba wulkaniczna, sprzyjająca umiarkowana temperatura oraz występujące okresowo opady dają ziarna wyjątkowej jakości. Zbiory odbywają się w Kenii dwa razy w roku.

Wysoko rozmieszczone uprawy nadają charakterystyczny rys kenijskim ziarnom, ich smak często określa się jako rześki, lekki i dziki. Najczęściej wymieniane w bukiecie smakowym są nuty owoców jagodowych, cytrusowych oraz wina. Bardzo doceniane jest ich wyważenie (harmonijna słodycz owoców łagodząca kwaśność wina), czystość oraz głębia.

Przejrzysta i restrykcyjna polityka kawowa pozwala wyodrębnić najlepsze ziarna w surowym procesie oceny. Gwarantuje to stałą wysoką jakość i powtarzalność ziaren. Im większe ziarno tym więcej smaku i aromatu w sobie zawiera. Najlepszymi kawami będą więc te oznaczone symbolem:

 

  • E – od angielskiego słowa „elephant”. Niezwykle rzadkie, powstające w momencie, kiedy dojrzewając w owocu, dwa ziarna połączą się w jedno
  • AA – jedne z największych ziaren o przekroju powyżej 7,20 mm, oznaczane są numerami 17-18
  • AB – to mieszanka ziaren A (w rozmiarze 6,80 mm) i B (w rozmiarze 6,20 mm)

 

Istnieją jeszcze oznaczenia typu: C (mniejsze od A i B), PB (mutacja ziaren Peaberry), TT (mniejszej gęstości ziarna AA i AB), T (ziarna połamane i o najmniejszej gęstości), MH i ML (ziarna z tzw. spadów owocowych oraz owoców niedojrzałych, w smaku wyraźnie kwaśne).

Spotkać również możemy mieszanki kaw, w których ziarna kenijskie wzbogacają smak ziaren gorszego rodzaju.

Kawy Kenijskie ze względu na swą wyrazistość i bogactwo smaku znajdą uznanie zarówno wśród wielbicieli kawy z ekspresów ciśnieniowych jaki i zwolenników metod alternatywnych jej parzenia, typu drip czy french press. Kogo zraża określenie kawa kwaśna, nie powinien kojarzyć tych ziaren ze smakiem naparu, który powstaje np. przy parzeniu Robusty. Tutaj kwaśny posmak cechuje się delikatnością i wyważeniem. Określić go można jako szlachetny, podobnie jak w przypadku wrażeń przy degustacji dobrej jakości wytrawnych win. Z pewnością ziarna kenijskie, jeżeli nie staną się jednymi z Waszych ulubionych, na długo pozostaną w pamięci.

Autorka artykułu:
Agnieszka Sarat - Serwisowa Mała Czarna

Agnieszka SaratMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres:
agnieszka@cie-kawa.pl
  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy