Łosoś w kawowym sosie z makaronem

Podczas przygotowywania domowych posiłków warto czasami poeksperymentować. Można na przykład połączyć za sobą nietypowe smaki, które początkowo mogą sprawiać wrażenie zupełnie niedopasowanych, a jednak idealnie się uzupełniają! I tak jest w wypadku duetu: łosoś + kawowy sos z orzechową nutką.

Ryby, niestety, nie są częstymi gośćmi na naszych stołach – a szkoda! Chociaż muszę przyznać, że ów stan rzeczy chyba stopniowo zaczyna się zmieniać i coraz łaskawszym okiem spoglądamy na delikatne rybie mięso. Rybą, która dość często pojawia się w rodzimym menu, jest niewątpliwie łosoś. Wydaje mi się, że ciekawym daniem, które może zachęcić i do jedzenia ryb, i do małego szaleństwa w kuchni będzie łosoś w kawowym sosie.

Oto składniki potrzebne do przyrządzenia niniejszej potrawy:

  • makaron 200 g (co do rodzaju, to wedle uznania; ja najbardziej lubię kokardki lub muszelki),
  • filet z łososia 200 g,
  • 1 cebula,
  • pół szklanki parzonej kawy,
  • 200 g. śmietanki – najlepiej 18%,
  • garść włoskich orzechów (trzeba je dokładnie posiekać),
  • szczypta soli,
  • odrobina pieprzu,
  • ćwiartka cytryny,
  • natka pietruszki

Jak widać wszystkie składniki są łatwo dostępne, więc nie będzie problemu z ich kupnem. A teraz sedno sprawy, czyli jak przyrządzić naszego łososia.

Łosoś w kawowym sosie z makaronem

Całe przygotowania należy zacząć od...ugotowania makaronu. W tym czasie, kiedy makaron już się gotuje, zabieramy się za sos. Kroimy cebulkę w dość drobną kostkę i podsmażamy na patelni ,,na złoto”. Do cebuli dolewamy zaparzoną wcześniej kawę i dusimy całość pod przykryciem do momentu, aż kawa zostanie wchłonięta. Następnie dodajemy śmietankę, posiekane orzechy i gotujemy wszystko, aż sos zgęstnieje. Do smaku doprawiamy solą i pieprzem.

Czas na przyrządzenie ryby. Filet z łososia posypujemy solą i pieprzem oraz skrapiamy sokiem z cytryny. Najlepiej jest upiec rybę na patelni grillowej, ale ponieważ nie wszyscy takową posiadają, można również usmażyć mięso w sposób tradycyjny.

Kiedy łosoś zaczyna się zarumieniać i jest niemalże gotów do podania, wracamy do makaronu. Mieszamy go z sosem i wykładamy na talerze. Na to oczywiście kładziemy rybę, a całość posypujemy natką pietruszki.

Zapewniam, że podczas przygotowywania tego dania pracy jest niewiele, a efekt niesamowity:) Po prostu – palce lizać!

Autorka artykułu:
Kamila Kotusiewicz - Skazana na kawę

Kamila Kotusiewicz - RedaktorMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres:
kamila@cie-kawa.pl
  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy