Podróże po kawowym świecie

Kostaryka i ziarna SHB

Peru – kawa z Andów

Malawi – kawy speciality znad Jeziora Tysiąca Gwiazd

Malawi to maleńkie państwo afrykańskie, słynące z pięknego jeziora o tej samej nazwie (inna bardziej malownicza to Jezioro Tysiąca Gwiazd). Bogactwo wodnej flory i fauny uczyniło je najbardziej unikatowym zbiornikiem wodnym świata. Ponadto, na forach podróżniczych opisywane jest jako jeden z najbardziej przyjaznych krajów afrykańskich, polecany jako dobre miejsce do zwiedzania dla początkujących podróżników. Wisienką (lub wg niektórych – truskawką) na torcie dla podróżnika kawosza będzie świadomość, że ten mały kraj zyskuje powoli sporą renomę na rynku kaw speciality.

Pierwsze sadzonki kawy sprowadzili do Malawi pod koniec XIX w. Brytyjczycy. W zależności od regionu początki upraw danych gatunków są bardzo różne. Rodzaje ziaren, których uprawy przeważają są etiopska Gejsza oraz Catimor.

Malawi ma bardzo sprzyjające warunki do uprawy ziaren kawowca. Wyżyny i masywy górskie z panującym na nich klimatem podrównikowym tworzą unikatową mieszankę dla wyjątkowej jakości upraw. Większość kawy w tym kraju jest uprawiana na dużych plantacjach i jest rozpoznawana ze względu na delikatny i wyrównany profil smakowy.

Kawa z regionu Mapanga

Obszarem, który stanowi w Malawi wzór do naśladowania, jeżeli chodzi o uprawę kawowca jest region Mapanga. Historia tamtejszych drzewek jest stosunkowo krótka i datuje się ją na 1980 r. Stamtąd pochodzą wspomniane wcześniej kawy z wyższej półki – ziarna określane mianem speciality.

Kawy z tego obszaru to głównie odmiana Arabica Catimor, której smak określany jest jako: dość zrównoważony, o średniej mocy oraz niskiej kwaskowatości i goryczce. Na języku wyczujemy karmel, orzech i owoce jabłka zaś aromat przyniesie nuty owoców śliwek i jagód.

Malawi ma ogromny kawowy potencjał, o czym świadczy zdobycie przez uprawiane tam kawowce dużej renomy w tak krótkim czasie. I chociaż jej smak znają w większości jedynie koneserzy lub branżowi specjaliści warto zainteresować się poszukiwaniem tego rarytasu na własną rękę. Nie bez znaczenia będzie również to, że zwiększymy na nią popyt, przez co malawijska ludność zyska na poprawie warunków bytowych. Łączmy więc przyjemne z pożytecznym.

Autorka artykułu:
Agnieszka Sarat - Serwisowa Mała Czarna

Agnieszka SaratMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres:
agnieszka@cie-kawa.pl
  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy