Mocna kawa po fińsku

Mocna kawa po fińskuFinowie piją nie tylko najwięcej kawy na świecie, bo znacznie więcej od osławionych Włochów, ale też nie gardzą napojami wysokoprocentowymi. Po długich latach obowiązywania regulacji państwowych ograniczających spożycie alkoholu, niedawno nastąpiła pewna liberalizacja dostępu do mocnych trunków. Dzięki temu do łask wróciła tradycyjna fińska kawa z gorzałką.

Typowa kawa dostępna w Finlandii przygotowywana jest z lekko palonych ziaren arabiki. Przyjęło się więc, że najlepiej zaparzać ją przy pomocy zwykłego ekspresu przelewowego lub w podobny sposób do naszej „zalewajki”. Z tą różnicą, że kawa jest gotowana w garnku a potem przelewana do kubka przez metalowe sitko. Dzięki temu napar ma głębszy i bardziej goryczkowaty smak, który odpowiada tradycyjnym fińskim konsumentom.

Oczywiście w ponure zimowe dni, kiedy szybko zapada zmrok, miejscowi chętnie pokrzepiają się alkoholem. Najchętniej 38% wódką lub niewiele słabszym, tanim jak na miejscowe warunki, likierem na bazie żurawiny. Oba trunki są też popularnym dodatkiem do kawy. Wódka, o której wspomniałem, to destylat z fińskiego jęczmienia, np. produkt o nazwie 013 marki Koskenkorva.

A teraz opiszę, jak powstaje taka kawa. Zgodnie z zasadą, podczas procesu jej przygotowania potrzebny jest nie tylko napar z kawy i gorzałka, ale też duża lampka do brandy i moneta. Czemu ma służyć ta ostatnia? Otóż należy ją wrzucić do lampki i wlewać do niej gorącą kawę do momentu, kiedy patrząc od góry, moneta przestanie być widoczna. Jest to sygnał, że ilość naparu jest odpowiednia. Następnie trzeba dolać taką ilość wódki, żeby moneta pojawiła się ponownie. Jak tylko to nastąpi wiadomo, że tradycyjna fińska „kawa z prądem” jest gotowa. W taki oto sposób powstaje bardzo mocny napój, w którym zdecydowanie bardziej dominuje smak wódki niż ledwo wyczuwalnej kawy.

Tak naprawdę przygotowanie takiego trunku jest tylko pretekstem do tego, żeby się napić. Już dwie kawy z wódką powodują, że amator procentów czuje ciepło w żołądku i krążący w żyłach alkohol. I wcale nie dziwię się Finom, że zimą delektują się taką mieszanką. W końcu wprowadzanie się w „stan nieważkości” to jeden ze skuteczniejszych sposobów na towarzyską integrację i walkę z nudą, na którą uskarżają się miejscowi, którzy sami twierdzą, że ich kraj jest jej światową stolicą.

Autor artykułu:
Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Autor artykułu: Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Masz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: bogumil@cie-kawa.pl Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😎☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy