Pokusa - perełka wśród pienińskich kawiarni

Pokusa - perełka wśród pienińskich kawiarniW pewną marcową niedzielę postanowiłam spontanicznie wybrać się do Szczawnicy, miejscowości uzdrowiskowej w samym sercu Pienin. Można z niej wyjść na wiele szlaków pasma Małych Pienin, jak i wzdłuż Dunajca przespacerować się na Słowację. Właściwie o każdej porze roku Szczawnica i okoliczne miejscowości przyciągają tłumy amatorów górskich wędrówek, np. na Trzy Korony, najwyższy szczyt Pienin, czy na malowniczą Sokolicę, z której widoki nie ustępują najlepszym zdjęciom National Geographic. Aktywy dzień wędrówki warto podsumować w miłej kawiarni, delektując się dobrą kawą. Gdzie wybrać się na kawę w Pieninach? Proponuję zajrzeć do kawiarni „Pokusa” w Szczawnicy, gdzie znajdziemy zarówno aromatyczną kawę, jak i pyszne jedzenie i desery.

To był wyjątkowo ciepły dzień, bez jednej chmury na niebie. Przyjechałam do Szczawnicy popołudniu, ale mimo to, zdążyłam jeszcze wyruszyć na krótki spacer w góry. Wybrałam godzinny szlak do schroniska PTTK Bereśnik, który okazał się naprawdę zjawiskowy – przez znaczną część trasy towarzyszył mi widok na Tatry. Tak wyraźny, że można je było malować! Po dniu w ostrym słońcu dopadło mnie w końcu zmęczenie – po zejściu ze szlaku zaczęłam szukać kawiarni w centrum Szczawnicy, gdzie można zjeść coś słodkiego i napić się kawy. W marcu w Szczawnicy jest jeszcze spokojnie, sezon turystyczny rozkręca się dopiero w kwietniu. Spacerując po centrum w niedzielne popołudnie, ciężko było znaleźć jakąkolwiek otwartą kawiarnię. Na szczęście skręcając nieco pod górę, w stronę uzdrowiska, natrafiłam na drewniany domek z tarasem w pełnym słońcu. Mieści się w nim kawiarnia „Pokusa”, a zaraz obok niej restauracja i pensjonat o tej samej nazwie.

 Fot.1. Uroki okolicy

Są takie momenty w życiu, kiedy czas przestaje mieć znaczenie, a my zapominamy o jego odmierzaniu i cieszymy się chwilą. Z tamtego popołudnia w Szczawnicy mam w pamięci obrazek, kiedy siedzę na tarasie „Pokusy”, z górskimi butami odstawionymi już na bok, i patrzę prosto w słońce. Obok mnie kilka innych osób także odpoczywa po górskich spacerach. Towarzyszy nam przyjemna, neutralna muzyka oraz szum drzew. Czekam na moje upragnione americano, ciesząc się błogą chwilą. Obsługa jest sprawna, a moja kawa przychodzi ładnie podana, z ciepłym spienionym mlekiem na boku. Smakowało bardzo dobrze – mocne, pobudzające, o głębokim smaku. Klasyczne w smaku i aromacie. Chwila odpoczynku i kilka łyków kawy zadziałały orzeźwiająco, energicznym krokiem ruszyłam do baru, żeby zamówić coś słodkiego.

Fot.2. Przytulne wnętrze kawiarni Pokusa

Wnętrze kawiarni „Pokusa” zwraca uwagę przytulnym wystrojem. Jest dużo jasnego drewna, kwiatowych zdobień i dużo światła. Miękkie fotele wyglądają bardzo zachęcająco. Za barem pracuje zwykle kilka osób, co podnosi szybkość i jakość obsługi. Zaglądając do uroczego menu, oprawionego w drewno, szybko decyduję, że do mojego niedzielnego zestawu: góry-słońce-kawa, dołączy ciasto. Mój wybór pada na marlenkę z bitą śmietaną, sosem czekoladowym i świeżą pomarańczą. Porcja jest solidna i wygląda wspaniale. Powróciwszy na taras, przekonuję się, że smakuje nawet lepiej niż wygląda!

Fot. 3. Marlenka z bitą śmietaną

Mój zestaw kawa i ciasto kosztował poniżej 20 zł. W menu znajdziemy także przekąski takie jak bruschetta z pesto, kremowe zupy, tosty, sałatki, owocowe desery, musy i smoothie. Specjalnością kawiarni są różne rodzaje lodów, np. z gorącymi malinami. W kwestii napojów, oprócz standardowych kaw jak latte czy cappuccino, można napić się kawy z alkoholem lub syropem smakowym. Dla amatorów czekolady atrakcyjną opcją może być czekolada na gorąco. Co ważne w górach, w kawiarni „Pokusa” można płacić kartą. Jest też dostęp do bezprzewodowego Internetu.

 
Fot.4. Charakterystyczny, górski klimat kawiarni Pokusa   Fot.5. Przekąski w kawiarni Pokusa
     
 
Fot.6. Pomysłowe, drewniane menu kawiarni Pokusa   Fot.7. Pyszna kawa
     

„Pokusa” znajduje się w samym centrum Szczawnicy, na skrzyżowaniu głównej drogi i ulicy prowadzącej do uzdrowiska. Jest to umiarkowanie spacerowa okolica, ale w niedzielne popołudnie ruch samochodowy był minimalny. „Pokusa” to jedna z nielicznych kawiarni w Szczawnicy działająca regularnie poza sezonem turystycznym, czynna od 10. Polecam ją ze względu na naprawdę smaczną, wyrazistą kawę bez cienia goryczy i uczciwe, dobre jedzenie. Wspomnienie tarasu w promieniach słońca do tej pory wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Będąc w Pieninach, warto tam zajrzeć i spróbować domowych pyszności.

 

 

Autorka: Emilia Pawłusz

 


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy