Przepis na kawę po algiersku

Choć podróżować bardzo lubię, to przyznam, że nie odkryłam w sobie nieprzepartej pasji do wyjazdów, z którymi wiąże się jakieś ryzyko. Są piękne europejskie kraje, gdzie przy sprzyjających okolicznościach losu chętnie bym zamieszkała, najchętniej z opcją na stałe (np. słoneczne Włochy). Są również kraje, gdzie z niecierpliwością szukam okazji do wyruszenia, gdyż zdjęcia i opisy w czasopismach, przewodnikach i na stronach internetowych po prostu krzyczą – MUSISZ TO ZOBACZYĆ (chociażby Szkocja)! Są również rejony świata, gdzie nawet sama Martyna Wojciechowska (której wyprawy śledziłam z wielką przyjemnością) nie zdołałaby mnie zaciągnąć. Jednym z takich przykładów jest Algieria.

Zazdroszczę wszystkim tym, których nie przerażają trudne warunki polityczne, fatalna jakość służby zdrowia i wszechobecny brud. Niestety, te trzy czynniki stanowią dla mnie minusy nie do przeskoczenia (na swoje usprawiedliwienie dodam, że nawet rząd Algierii nie poleca obcokrajowcom wizyty). Wszyscy Ci, których Algieria zauroczyła a owszem są (i nie jest to mała grupa), zgodnie twierdzą, że to kraj urokliwy ale do życia trudny, no i przede wszystkim wyjątkowo niehigieniczny. Między innymi z tych powodów wyjazdu tam nie rozważam. Nie znaczy to oczywiście, że kulturowe, obyczajowe i kulinarne smaczki z różnych stron świata nie zaprzątają mojej uwagi. Kawa, jaką piją Algierczycy w gorące letnie dni znajdzie wielu fanów i w naszym kraju.

Składniki na dwie porcje napoju:

  • pół szklanki mocnej kawy
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • rum (opcjonalnie)
  • lód

Przygotowanie:

Szklanki wypełniamy lodem (ponad połowę ich wysokości), wlewamy do każdej po łyżeczce soku cytrynowego i mieszamy. Dodajemy kawę, ponownie mieszamy składniki. Jeżeli mamy ochotę na napój z rumem, to wlewamy ok. 50 ml do każdej ze szklanek, co wzbogaci smak tego chłodzącego napoju (jeżeli wolisz mniej lub więcej alkoholowej wkładki, wybierz najbardziej satysfakcjonującą smakowo opcję).

Kawę z sokiem cytrynowym pokochali Portugalczycy i zaszczepili zwyczaj jej picia u siebie. Jeżeli więc podobnie jak ja, nie pałasz chęcią wyprawy do Algierii, może przy okazji zwiedzania Portugalii natkniesz się na ten rodzaj schłodzonego napoju.

Autorka artykułu:
Agnieszka Sarat - Serwisowa Mała Czarna

Agnieszka SaratMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres:
agnieszka@cie-kawa.pl
  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy