Ethiopia Heirloom z MK Cafe Fresh – wyjątkowe ziarna z mikrolotu

Ethiopia Heirloom z MK Cafe Fresh – wyjątkowe ziarna z mikrolotuEthiopia Heirloom to wyjątkowe ziarna z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze: pochodzą z plantacji należącej do dwukrotnego złotego medalisty olimpijskiego i wielokrotnego mistrza świata w biegach długodystansowych, czasowego rekordzisty w biegu na 5 i 10 kilometrów - Hailego Gebrseelassie. Po drugie zaś ze względu na swą unikatowość zakwalifikowane zostały do tzw. mikrolotu czyli ziaren o niezwykłej jakości. Biegacz kwestię uprawy kawowca potraktował z powagą godną przygotowań do olimpiady – chciał, aby była najlepsza.

Ten etiopski mikrolot pochodzi z pierwszego zbioru młodych bo od 3- do 5-letnich krzewów kawowca. Zwykle ilość tego rodzaju kawy nie przekracza 75 worków z danej plantacji. Tak więc mamy do czynienia z faktycznie unikatowym smakiem poddanych suchej obróbce owoców i średnio jasnemu paleniu ziaren.

Charakterystyka kawy według opakowania:

Palarnia serwuje nam 100% Arabikę z upraw wysokogórskich wzniesionych na wysokości od 1680 do 1875 m n.p.m. Kwasowość tej kawy ma kształtować się na poziomie średnim (3 na 5 punktów), intensywność również oscylować ma wokół tego poziomu (3,5 na 5 punktów). Jeżeli lubicie nuty jagodowe, kwiatowe, melonowe czy migdałowe powinniście być usatysfakcjonowani, właśnie taki profil zapachowy ma Ethiopia Heirloom. Ziarna pochodzą z edycji limitowanej – kto chce spróbować musi się spieszyć.

Charakterystyka kawy (subiektywna):

Opakowanie:

Biel, złoty beż, trochę czerni i kolor, który określiłabym seledynowym lub miętowym w dziwny sposób całkiem ładnie komponuje się z pozostałymi barwami. Jeżeli ma przywodzić na myśl lekkość i świeżość tej kawy – to mu się to udaje. Kto ma cierpliwość do zaginania złotej blaszki zabezpieczającej przed utratą aromatu proszę bardzo lecz osobiście sugeruję pozbyć się jej i zaopatrzyć w coś skuteczniejszego.

Aromat:

Jest to pierwsza kawa, w której tak jednoznacznie mogę określić, iż pachnie owocami. Nie wiem czy są to akurat jagody połączone z melonem czy coś innego, jednak profil owocowy jest tu zdecydowanie zaznaczony. Gdzieś tam czasami odnajduję nuty kwiatowe jednak równie szybko jak się pojawiają umykają mi – trudno powiedzieć czy to kwestia sugestii czy faktycznie je wyczuwam. Bardziej stawiałabym na to, iż mój nos nie zyskał jeszcze wprawy w skutecznym różnicowaniu jednych od drugich. Niezależnie od szczegółów kawa pachnie pięknie i pysznie. Dzięki niej a może raczej przez nią i z jej winy, coraz bardziej czekam na wiosnę :)

Smak:

Głęboki, intensywny, z idealnie pasującą tutaj nutką kwasowości. Świeża i lekka. Wszystkim tym, którzy kawy z Etiopii kojarzyli do tej pory z kwasowością i goryczką pragnę zapewnić, że akurat te ziarna podniosą wartość kaw z tego kraju w waszych oczach.

Cena do jakości:

Jedna z droższych kaw w tym sklepie internetowym. Ćwierćkilogramowa paczka ziaren kosztuje prawie 40 złotych. Sporo? Nie, jak na kawę tej jakości. Warto wydać tę kwotę i spróbować tych pyszności. Osobiście planuję kolejny zakup. Za jakość się płaci a w tym przypadku nabytek okazuje się być wyjątkowo satysfakcjonującym.

Subiektywna ocena w skali 1-10:

To pierwsza moja kawa z Etiopii i jeżeli tak wyglądają pozostałe to przerzucam się na kawę stamtąd (pobożne życzenia :)). Gdy zaczynałam przygodę z kawą, moje nastawienie było zupełnie inne – kawy dobre wg mojej ówczesnej opinii to kawy łagodne, słodkie, bez kwasowości i najlepiej mleczne. Takie kawy jak Ethiopia Heirloom kierują moje kubki smakowe w zupełnie inną stronę. Świeża, owocowa, soczysta, jasna, ożywcza. Świetna z dripa i frenchpressa, do ekspresu nie jest polecana, więc tego rodzaju parzenia nie próbowałam. Recenzja wyjątkowo entuzjastyczna ale ziarna z uprawy Heilego Gebrselassie zasługują co najmniej na medal. Stawiając jej 9 punktów, nie drży mi nawet ręka;) Pamiętacie piosenkę Beaty Kozidrak „… do lata, do lata, do lata, piechotą będę szła…”. Mi właśnie takie uczucie przywodzi na myśl Ethiopia Heirloom.

Autorka artykułu:
Agnieszka Sarat - Serwisowa Mała Czarna

Agnieszka SaratMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres:
agnieszka@cie-kawa.pl
  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here