Testujemy French Press za około 30 złotych

Testujemy French Press za około 30 złotychOd French Pressu nie należy wymagać zbyt wiele. Nie jest to urządzenie, które ma zaparzać kawę wyjątkową w smaku albo też być jakąś szczególną ozdobą kuchni lub baru. Ma jednak swoje zalety. Przeczytasz o nich w mojej recenzji, którą uzupełnia test wideo.

Jeśli chodzi o wygląd, to nawet ze względu na swoją prostotę konstrukcyjną, French Press raczej nie ma być królem kuchennego designu. Powinien wyglądać przyzwoicie, być kompaktowy, poręczny i zapewniać odpowiednią trwałość. I taki jest zaparzacz, który Wam prezentuję.

Kupując French Press zwróciłbym uwagę głównie na jakość górnej pokrywy i tłoka, no i oczywiście, szkło. Nie jestem do końca pewny, ale testowany zaparzacz wykonany jest chyba ze szkła żaroodpornego, a jeśli nie, to jest ono dość grube, więc zmniejsza to moje obawy, że pęknie pod wpływem wrzątku.

Sekretem French Pressu jest tłok. I jest on, można powiedzieć, sercem urządzenia – jest najważniejszy, ponieważ odpowiada nie tylko za wytwarzanie ciśnienia podczas zaparzania, ale też filtrację kawowych fusów. W zaparzaczu, który testowałem, tłok wykonany został w całości z elementów ze stali, oczywiście włącznie ze sprężyną utrzymującą filtr na właściwym miejscu. W niektórych zaparzaczach tego typu sprężynę zastępuje elastyczna uszczelka z gumy, która jednak po czasie traci swoje właściwości i sztywnieje. To z kolei powoduje niewłaściwe prowadzenie się tłoka w cylindrycznym naczyniu i przedostawanie się fusów z kawy do naparu.

Dodam również, że z ciekawości do zaparzania użyłem niezłej jakości ziaren kawy, których nie mieliłem, lecz zmiażdżyłem w kuchennym moździerzu. Odnoszę wrażenie, że smak kawy, który z nich wydobyłem jest lepszy od tego, jaki osiągnąłem po ich zmieleniu.

Komu poleciłbym taki French Press? Ze względu na cenę, każdemu kto znajdzie na niego miejsce w swojej kuchni. Uważam, że może być bardzo przydatny w sytuacji, w której ktoś nie ma ekspresu do kawy lub kawiarki. Zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że kawa z tego zaparzacza smakuje mi bardziej niż z ekspresu przelewowego, z którego też korzystam od czasu do czasu. Mam wrażenie, że chodzi o ciśnienie, jakie wytwarza się podczas ściskania naparu w cylindrze. Podobne zjawisko nie zachodzi w ekspresie przelewowym, więc i walory smakowo-zapachowe kawy są też gorsze.

Zaletą jest też łatwość mycia. Możemy robić to w zmywarce ale też w zlewie pod kranem. W drugim przypadku należy tylko zwrócić uwagę, czy na siatce filtra i w sprężynie nie pozostały fusy. Na ogół znikają one bardzo szybko pod strumieniem wody.

Mam nadzieję, że po zakupie nie będziecie zawiedzeni. Ja dostałem swój zaparzacz w prezencie, ale gdybym znał możliwości tego skromnego urządzenia, wydałbym na nie, nie trzydzieści złotych, a nawet pięćdziesiąt.

Zapraszam Was do obejrzenia mojej prezentacji wideo. Miłego oglądania:

Autor artykułu:
Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Autor artykułu: Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Masz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: bogumil@cie-kawa.pl Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😎☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy