Serbskie kafany

Serbskie kafanyEuropejska tradycja picia kawy kojarzy nam się z Włochami, Austrią czy pionierskimi w tej dziedzinie Niderlandami, których to kupcy wwozili ją na Stary Kontynent. Rozpowszechniali czarny napar wśród arystokracji i bogatego mieszczaństwa, który potem upodobały sobie także niższe stany.

Okazuje się, że obraz ten, choć prawdziwy, nie jest do końca pełny, bowiem w Europie istnieją również inne stare tradycje raczenia się kawą, które mocno wrosły w lokalną kulturę. Są one charakterystyczne np. dla południowych ludów słowiańskich – Bułgarów czy Serbów, podległych przez długie wieki Turkom. To wówczas narodziła się wśród nich tradycja spożywania kawy, za przykładem niechcianych przybyszów zza Bosforu.

Szczególnie mocno kawę upodobali sobie Serbowie. Będąc pod wpływem kultury otomańskiej, Słowianie ci przeszczepili na własny grunt tamtejsze wzorce. Już w XVI stuleciu powstała w Belgradzie pierwsza kawiarnia. Czyli stało się to na długo przed tym, jak podobny lokal założył w stolicy cesarstwa habsburskiego niejaki imć Kulczycki Jerzy Franciszek, nasz rodak, który zgodnie z tradycją miał chęć spieniężyć w ten sposób turecki łup z bitwy wiedeńskiej. Były nim ziarna kawy. Za pojawieniem się czarnego naparu wśród Serbów stały zdecydowanie mniej przyziemne pobudki.

Okazuje się, że w ciągu kolejnych dwóch wieków w zamieszkiwanym przez nich sercu Bałkanów powstało bardzo wiele kawiarni, które zaczęto nazywać kafanami. Zmieniły one w codzienny ceremoniał dawny zwyczaj przygodnego popijania kawy przy kupieckich karawanach z Bliskiego Wschodu. Dotyczyło to oczywiście mężczyzn, którzy znowu pod wpływem kultury tureckiej rościli sobie prawo pierwszeństwa do tej przyjemności. Podobno na początku dwudziestego stulecia były już setki takich miejsc na terenie Serbii. Gromadzili się w nich ochoczo męscy entuzjaści kawy. Jednak pełniły one nie tyko funkcję gastronomiczno-rozrywkową. Jako instytucje znane przede wszystkim ze wsi, stały się również swego rodzaju centrami samorządności lokalnej. To w nich zapadały ważne decyzje dotyczące losów miejscowych społeczności. Wszystko odbywało się przy czarce kawy, oczywiście parzonej na modłę turecką.

Nie dziwi więc to, że kafany na początku XX wieku stały się też kuźniami serbskiego patriotyzmu. W jednym z takich miejsc miał się spotykać ze swoimi kompanami Gavrilo Princip, knując krwawy spisek przeciwko Cesarstwu Austro-Węgierskiemu. Efektem tego było słynne zabójstwo arcyksięcia Ferdynanda w Sarajewie z jego tragicznymi konsekwencjami dla całej Europy.

Dziś takie miejsca zastąpiły bary kawowe zwane przez miejscowych kaficiami (serbs. Kafić). Nie podaje się w nich kawy po turecku, tylko to, co wszędzie – espresso, macchiato, latte, cappuccino itd. Pomimo, że nasi południowi bracia też poddali się globalizacji, w moich oczach zasługują na duży szacunek za swój wkład w rozwój tradycji picia kawy w Europie. Myślę że warto o tym pamiętać.

Autor artykułu:
Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Autor artykułu: Bogumił Bronowicz - Szaman Palenia Kawy

Masz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: bogumil@cie-kawa.pl Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😎☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here