Podróże po kawowym świecie

Kostaryka i ziarna SHB

Peru – kawa z Andów

Kongo i jej kawa Kivu

Etiopia – matka kawy

Zimbabwe – bardzo dobra kawa z biednego kraju

Zimbabwe – bardzo dobra kawa z biednego krajuZimbabwe to kraj umęczony najpierw przez kolonistów, którzy zawłaszczyli sobie nie tylko ziemie ale i wszelkie prawa obywatelskie a następnie przez rządzonego przez 37 lat władcę Roberta Mugabe.

Brutalna nacjonalizacja farm białych osadników przez Mugabe po przejęciu władzy w państwie a także dodruk pieniądza sprawiły, że kraj pogrążyła jedna z największych w historii świata hiperinflacja. Oznacza to ni mniej ni więcej niż całkowite załamanie się systemu finansowego tego kraju. Do fatalnej sytuacji gospodarczo-politycznej przez ostatnich kilkadziesiąt lat doszła masowa emigracja Zimbabweńczyków a bezrobocie sięga obecnie 90%!

Pomimo tak ciężkiej sytuacji w kraju nieliczne plantacje (pierwsze sadzonki kawowców zostały przywiezione do Zimbabwe w 1962 roku) produkują jedną z najsmaczniejszych kaw na świecie. Sprzyja im przede wszystkim klimat – deszcze w porze mokrej i niewysokie temperatury zapewniające powolne dojrzewanie wiśni kawowca. W porze suchej (czyli od maja do października) plantacje nawadniane są wodą ze zbiornika wodnego utworzonego za pomocą tamy Chiremba. Ponadto, samo położenie kraju ma znaczenie – znajduje się on bowiem na wzniesieniach, gdzie panuje chłodniejszy i wilgotniejszy klimat, plantacje położone są zazwyczaj na wysokości od 1100 m n.p.m. do 1300 m n.p.m. Co więcej, większą część kraju pokrywają lasy, które stanowią schronienie dla drzewek kawowca, nie lubiących przecież bezpośredniego światła słonecznego.

Główne obszary, gdzie uprawia się kawę to regiony Pezuru czy Chipinge oraz Crake Valley w pobliżu miasta Mutare znajdujące się na wschodzie kraju.

Zimbabweńczycy produkują przeważnie dwie odmiany arabiki – Catimor i Cattura oznaczone symbolem AA. Oznacza to, że ziarna są większe niż przeciętne a co za tym idzie – również smaczniejsze, z pełniejszym bukietem smakowo-zapachowym.

Ze względu na brak mechanizacji plantacji, co wynika z naturalnego ukształtowania powierzchni kraju (wzniesienia), owoce kawowca zbierane są jedynie ręcznie. Następnie poddawane są obróbce „na mokro”, co czyni je jeszcze bardziej wartościowymi. Na każdym etapie produkcji wiśnie przechodzą ręczną selekcję. Każda plantacja prowadzi także swój własny system kontroli (nie ma niestety żadnych organów nadrzędnych w formie rządowych organizacji czy prywatnych spółdzielni zrzeszających plantatorów).

Jaka jest zatem kawa z Zimbabwe?

Porównując ją do wyrazistej i zdecydowanej kawy kenijskiej jest o wiele delikatniejsza. Posiada cytrusową kwasowość, jednak nie tak intensywną jak w kawie z Kenii, posiada też mniejszą słodycz. Średnie body, zbalansowany smak z nutami czarnej, słodkiej herbaty i karmelu, przyjemna gorycz, średnia moc, aromat owoców cytrusowych, głównie mandarynki i pomarańczy. Jednym słowem, kawa wyważona i stonowana. Średnie palenie pozwala wydobyć jej walory. Ze względu na swoją delikatność polecana jest do zaparzania metodami alternatywnymi (w dipie, french pressie czy makinetce).

Na polskim rynku bez trudu znajdziemy kawy z Zimbabwe. W sklepach internetowych za 100 g ziaren zapłacimy mniej więcej 15 zł. To niewygórowana cena w stosunku do jej jakości.

Chociaż kraj nie jest rajem dla mieszkańców, to z chęcią odwiedziłabym go, po to tylko, aby wypić filiżankę prawdziwej zimbabweńskiej kawy prosto od plantatora. Przy okazji wspomogłabym ten biedy kraj, co i Tobie, drogi Czytelniku sugeruję – chociażby kupując kawę z tego kraju w polskim sklepie internetowym.

Autorka artykułu:
Ewa Kuzak - Nadworna Rozłupywaczka Ziaren

Autorka artykułu: Ewa Kuzak - Generalny kawoszMasz uwagi co do tego artykułu, chciałbyś o coś zapytać lub podzielić się czymś ciekawym? Dodaj komentarz lub napisz do mnie na adres: ewa@cie-kawa.pl  Chętnie odpowiem na każde pytanie.

I niech kawa będzie z Tobą! 😄☕️


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy