Carrefour Ethiopia (mielona/ziarnista)

Recenzja kawy Carrefour EthiopiaEtiopia jest uznawana za ojczyznę uprawy kawy. Wielu producentów kawy chętnie sięga po tamtejsze mieszanki, przygotowując na ich bazie produkty o podwyższonej jakości. Wśród kaw marki Carrefour także znajdziemy etiopską mieszankę Arabiki. Czy zasługuje na uwagę konsumentów i przełamuje stereotyp kiepskich supermarketowych kaw? Sprawdźmy!

Charakterystyka kawy według opakowania:

Polski konsument niewiele dowie się z opakowania kawy Carrefour Ethiopia, jeśli nie zna francuskiego. Niestety na produkcie dostępnym w Polsce mamy do dyspozycji jedynie krótką notkę o produkcie. Kawa ta, jak łatwo się domyślić, to mieszanka ziaren Arabiki uprawianej w Etiopii. Nadaje się do parzenia w ekspresie przelewowym, jak i ciśnieniowym. Producent informuje także, że smak kawy zależy od twardości wody. Aby doświadczyć pełnego smaku tej mieszanki, należy unikać twardej wody. Sięgając po więcej informacji w Internecie na stronie Carrefour, dowiemy się jedynie, że ma być to kawa łagodna w smaku i aromatyczna. Wyposażona w te skąpe informacje, przystąpiłam do eksperymentowania ze sposobami parzenia Carrefour Ethiopia i odkrywania jej zalet, jak i słabych stron.

Recenzja kawy Carrefour Ethiopia

Charakterystyka kawy (subiektywna):

1. Opakowanie

Co kojarzy się z Etiopią i środkową Afryką w ogóle? Oczywiście sawanna i samotne drzewa akacji, a w tle zarys gór oświetlony promieniami zachodzącego słońca. I taki właśnie romantyczny obrazek przenoszący nas w wyobraźni na afrykańskie równiny znajduje się na opakowaniu kawy Carrefour Ethiopia. Na froncie opakowania znajdziemy także mapę Afryki z zaznaczonym położeniem geograficznym Etiopii. Wszystko to utrzymane jest w klasycznych „kawowych” kolorach – beżu, brązu i złota. Tworzy to klimat swoistej sepii, co wizualnie sugeruje, że mamy do czynienia z tradycją, swoistym kawowym dziedzictwem. Opakowanie ma 250 g i jest w formie szczelnie, próżniowo zamkniętej torebki. Niestety ku mojemu utrapieniu, to kolejna kawa, którą po otwarciu należy przesypać do puszki lub słoika, ponieważ oryginalne opakowanie nie posiada żadnego mechanizmu zamknięcia.

2. Aromat

Aromat Carrefour Ethiopia wzbudził we mnie mieszane odczucia. Po otwarciu opakowania czuć było niestety przemysłowy, plastikowy zapach folii, wymieszany z dość ostrym, intensywnym zapachem kawy. Całość dała raczej nieprzyjemną mieszankę zapachową, przywołującą na myśl mokrą tekturę. Po kilku dniach nieprzyjemny, nieco „fabryczny” aromat zelżał. Niestety wywietrzała także kawa. Po zaparzeniu Carrefour Ethiopia pachnie dość intensywnie, z nutami ziemistości i niestety nieco zbyt intensywnej ostrości. Zapach ten ma nieco „natarczywy” i drażniący charakter. Możliwe, że to jest dalej efekt przechowywania kawy w oryginalnym opakowaniu.

3. Smak

Jak smakuje kawa Carrefour Ethiopia? Niestety nie jest ani łagodna, ani aromatyczna. Podróż smakowa z tą kawą jest raczej krótka – na początku brakuje jej wyrazistości, na końcu pozostawia nutę goryczy i mokry, tekturowy posmak. To, co zostaje w ustach to niestety nieprzyjemna gorycz. Carrefour Ethiopia jest dość płaska w smaku, brakuje jej głębi i wyrazistości. Gorzka nuta pod koniec wnosi nieco charakteru, jednak dla mnie, w połączeniu z ostrym zapachem, nie jest przyjemnym doznaniem. Filiżanka tej kawy przyrządzonej w kawiarce zupełnie nie zachęciła mnie do ponownego jej zaparzenia. Smakowała nieco lepiej (tj. mniej cierpko) w lżejszej wersji z zaparzacza z tłokiem, jednak jej „pusty”, nijaki smak nie zniknął. Jeśli chcesz przygotować ją we french pressie, czas zaparzania powinien być naprawdę krótki – im dłużej, tym więcej goryczy w smaku. Pewnym ratunkiem dla tej kawy jest dodanie mleka, ale i cukru, który zakrywa goryczkę. Pewnym plusem Carrefour Ethiopia jest niska kwasowość. Nuty kwasowości były znacznie mnie wyczuwalne niż goryczy. Jeśli lubisz kawy pozostawiające w ustach gorycz, Carrefour Ethiopia może być warta spróbowania.

4. Cena do jakości

Plusem kawy Carrefour Ethiopia jest cena, która wynosi zaledwie 9.99 zł za standardowe opakowanie 250 g (około 40 zł za 1 kg). Jest to produkt marki Carrefour, więc nie znajdziemy go w innych sklepach. Zdecydowanie kusi ceną i warto go sprawdzić. Na tle innych kaw jego jakość jest umiarkowana, ani gorsza ani lepsza niż np. produkty Woseby czy Sati w podobnych cenach.

Subiektywna ocena w skali 1-10

Podsumowując, kawa mielona Carrefour Ethiopia wypada średnio na tle innych kaw ze swojej półki cenowej. Dostaje ode mnie tylko 6 punktów, przede wszystkim za brak kwasowości i ciekawe opakowanie, które zapamiętam, ponieważ wyróżnia się na tle całej masy produktów mających filiżankę kawy na froncie. 4 punkty odejmuję za aromat – miks plastiku, tektury i kawy oraz płaski smak, w którym próżno szukać ciekawych nut smakowych. Prawdopodobnie nie kupiłabym tej kawy już więcej, chyba że dla kogoś, kto lubi cierpką, intensywną kawę i nie przeszkadza mu ostry aromat. Dla mnie Carrefour Ethiopia przyrządzona zarówno w kawiarce, jak i we french pressie niestety nie wyróżnia się niczym specjalnym (oprócz estetycznego opakowania, jednak czy to o to w kawie chodzi…?).

Recenzja kawy Carrefour Ethiopia

Autor: Emilia Pawłusz

 


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy