Filmy, w których kawa gra jedną z głównych ról

Dobre filmy o kawie, które każdy kawosz zobaczyć powinien Kawa ma w sobie tę niezwykłą właściwość, że pobudza nie tylko koncentrację, ale i rozmowę i refleksje. W XIX wieku filozofowie i artyści przy kawie dyskutowali o sensie rzeczy. Dzisiaj chyba w jeszcze większym stopniu kawa jest napojem, który inspiruje i wokół którego toczy się rozmowa. To symboliczne znaczenie kawy znajdziemy w filmach. Dzisiaj opowiem wam o moich dwóch ulubionych produkacjach, w których akcja rozgrywa się właśnie wokół filiżanki małej czarnej.

Kawa i Papierosy (Coffee and Cigarettes), 2003, USA, Japonia, Włochy Jim Jarmusch

Film Jima Jarmuscha to klasyk znany miłośnikom kina nieco filozoficznego, alternatywnego, z nutą humoru i absurdu. „Kawa i papierosy” to seria 9 scen, których wspólną osią są spotkania i rozmowy przy tytułowych używkach. Jest to czarno-biały film z początków XXI stulecia, z może nieco mrocznym, ale zawadiackim i humorystycznym klimatem. Film ma doborową obsadę – znani muzycy i aktorzy grają samych siebie w komicznych, przejaskrawionych i odwróconych rolach.

Każda scena jest odrębną historią, która dzieje się w jednym miejscu i skupia 2-3 bohaterów. I tak na przykład, muzycy Iggy Pop i Tom Waits spotykają się w kawiarni, rozmawiając o szafie grającej, która nie gra dobrej muzyki. Zespół White Stripes rozmawia o przewodach zasilania. Słynni aktorzy Alfred Molina i Steve Coogan odbywają niezręczną rozmowę o popularności, aktorstwie i kompromitującej interesowności w show biznesie. Amerykańscy raperzy GZA i RZA z zespołu Wu-Tang Clan spotykają aktora Billa Murraya, który pracuje jako kelner i ukrywa swoją tożsamość. Finalnie, dwóch starszych mężczyzn rozprawia o życiu i wznosi toasty, przywołując nostalgicznie Paryż lat 20-tych i Nowym Jork lat 70-tych.

Choć w prawie wszystkich scenach bohaterowie wspominają, że kawa i papierosy zamiast lunchu to niezdrowy wybór, to właśnie odwoływanie się do tych używek stanowi nić porozumienia. Każda z tych rozmów jest nieco absurdalna, dziwna, zawierająca tyle samo niewypowiedzianych treści, ile ubranych w słowa. We wszystkich przypadkach spotkanie przy kawie i paleniu łączy ludzi i sprawia, że nieprzyjemne sytuacje są mniej niewygodne. Jeśli rozmowa nie idzie za dobrze, pojawia się niezręczność i cisza, kolejny łyk kawy staje się niewypowiedzianym mostem budującym dialog, który czasem trudno poprowadzić słowami.

Moje ulubione sceny? Dwie. Pierwsza z nich to scenka „Gdzieś w Kalifornii”, kiedy Iggy Pop i Tom Waits spotykają się w barze i zaczynają rozmawiać o muzyce, wprowadzając siebie wzajemnie w zabawne poirytowanie, które łagodzi odkrycie, że obaj rzucili papierosy. Oczywiście po chwili obaj sięgają po papierosa, kontynuując niezręczną rozmowę, w której każdy z nich nieco podważa muzyczny status drugiego. Scena ta bawi niewypowiedzianym absurdem i niezręcznością bohaterów.

Druga scena odbywa się między aktorami Alfredem Molina i Steve’m Coogan, w której obaj grają wyolbrzymione wersje siebie. Molina to sympatyczny i skromny aktor, a Coogen gra aroganckiego, egocentrycznego celebrytę o raczej niskich zdolnościach empatii i komunikacji. W scenie tej aktorzy spotykają się na kawę z inicjatywy Moliny, któremu po wielokrotnym „odbijaniu się” o telefony do asystentki Coogana, w końcu udaje się zaprosić go na kawę. Po wymianie kilku zdań, podczas których widać, że Coogan nie jest zainteresowany rozmową z Moliną i chce jak najszybciej zakończyć spotkanie, ten drugi nieoczekiwanie oznajmia, że są spokrewnieni. Coogan nie chce jednak utrzymywać z Moliną kontaktu i planuje taktyczny odwrót z sytuacji. Zmienia zdanie, kiedy Molina okazuje się znać wpływowych ludzi show biznesu. Zaskoczony Coogan próbuje w dość kuriozalny sposób przypodobać się swojemu nowo odkrytemu kuzynowi. Ten jednak odczytuje te intencje i wychodzi pierwszy. Jest to piękna scena, w której tak samo dużo dzieje się na poziomie słów, jak i gestów i mimiki bohaterów, a także przestrzeni, przedmiotów i wizerunku aktorów.

Jeśli lubisz humorystyczne i surrealistyczne komedie, „Kawa i papierosy” na pewno ci się spodoba. Ostrzegam jednak, że znacznie wzmaga ochotę i na kawę, i na papierosy.

Kawa w Berlinie (A coffee in Berlin), 2012, Niemcy

Czarno-biała produkcja z gatunku filmów o dojrzewaniu. Osią fabuły są wewnętrzne konflikty i rozterki młodego mężczyzny w Berlinie. Spotykamy głównego bohatera w momencie, kiedy rzucił studia prawnicze i zakończył długi związek z kobietą. Wprowadza się do nowego mieszkania, zaczynając nowy rozdział życia. Fabuła filmu to seria codziennych sytuacji, których doświadcza bohater, np. konfrontacja z ojcem, przed którym ukrywa porzucenie studiów, niespodziewane spotkanie z koleżanką z klasy zakończone niefortunnym romansem czy nieoczekiwana śmierć przypadkowo poznanego w barze starszego mężczyzny.

Każda z tych sytuacji jest nieudana, kończy się niezręcznie lub wręcz tragicznie. W każdej z nich bohater próbuje napić się kawy. Nigdy mu się nie udaje – automat z kawą nie działa, kawiarnia nie serwuje już kawy, bo jest za późno, kawa się skończyła, ktoś zamawia mu inny napój itp. W tym filmie kawa jest jak poczucie sensu i znaczenia w życiu. Bohater próbuje je uchwycić, ale ilekroć jest blisko, odnosi kolejne porażki. Kawę można też zinterpretować jako symbol odnalezienia się i podejmowania świadomych decyzji. Szczęśliwie w ostatniej scenie zagubionemu bohaterowi w końcu udaje się dostać filiżankę gorącej kawy i być może, odzyskać wewnętrzny spokój i kontrolę nad swoim życiem.

Akcja rozgrywa się dość wolno. Można się zniecierpliwić – jej tok i tempo jednak odzwierciedlają proces, przez który przechodzi bohater. Moja ulubiona scena zabawnie to obrazuje:

„Co robiłeś przez te dwa lata, kiedy przelewałem ci co miesiąc pieniądze na studia?”, pyta zamożny i wpływowy ojciec głównego bohatera.

„Myślałem”, odpowiada ten bez cienia zawahania.

Oba filmy idealnie pasują na długie zimowe wieczory, polecam gorąco!

 

Autor: Emilia Pawłusz

 


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy