Kolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we Wrocławiu

Kolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we WrocławiuWrocławski rynek przeżywa kawiarniany rozkwit. Dosłownie na każdym rogu pojawiają się nowe, urocze kawiarnie, gdzie można napić się dobrej kawy i zjeść domowe ciasto, pyszną kanapkę albo sałatkę. Moim ulubionym miejscem do pracy, na spotkania i poczytanie książki w spokoju jest Vinyl Cafe przy ulicy Kotlarskiej na starym mieście. To miejsce, położone w samym sercu miasta, a jednocześnie nieco oddalone od głównych arterii komunikacyjnych zawsze wprawia mnie w dobry nastrój. Dlaczego? Zapraszam do przeczytania recenzji.

Kolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we Wrocławiu

Przez dziurkę od klucza

Otwierając ciemne, drewniane drzwi Vinyl Cafe, wchodzi się jakby w inny mikrokosmos. Najpierw dostrzegasz ciepłe, intensywne kolory, które otulają i tworzą niesamowicie przytulną atmosferę. W tle rozbrzmiewa muzyka, puszczana oczywiście z winyli, których bogata kolekcja zdobi wnętrze. Przestrzeń kawiarni składa się jakby z trzech mniejszych pomieszczeń – w pierwszym, od ulicy, znajduje się bar i kilka stolików. Z niego, mijając stację z winylami, przechodzimy do drugiego, mniejszego pomieszczenia, który zwęża się ponownie i przechodzi w trzeci, nieco odseparowany pokoik. Taki układ, gdzie stoliki są od siebie wzajemnie nieco osłonięte tworzy fajną, intymną atmosferę. Wzrok przyciągają wesołe, kolorowe fotele, krzesła i kanapy, na których można się wygodnie rozsiąść wśród miękkich poduszek. We wnętrzu znajdziemy także dużo miękkich, przyjemnych w dotyku tkanin. Na ścianach wiszą zdjęcia muzyków z całego świata oraz czarno-białe fotografie z występów estradowych i koncertów, które przenoszą wyobraźnią w kolorowy świat jazzu i rocka XX wieku. Każdy stolik ma swoją nazwę od nazwiska największych gwiazd. Można usiąść zatem z Ellą Fitzgerald, Arethą Franklin albo Milsem Davisem :) Całości wystroju kawiarni dopełnia światło, które powoli rozlewa się z lamp i lampek, z których każda jest inna i które rozstawione w różnych miejscach budują artystyczny klimat tego miejsca. Ciepłe i nieco stłumione światło dostrzegam przede wszystkim wtedy, kiedy na zewnątrz pada deszcz. Spływające po wielkich oknach krople deszczu cudownie komponują się z luźną, zrelaksowaną atmosferą tej kawiarni. Ale dość o romantycznym wystroju – co wyróżnia to miejsce pod kątem menu i co najważniejsze, kawy? Oferta jest naprawdę przekonywująca.

Kolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we Wrocławiu

Kawa na milion sposobów

W Vinyl Cafe podejście do przyrządzania kawy jest poważne. W menu znajdziemy podstawowe opcje, od espresso po flat white oraz kilka ciekawszy opcji dla kawoszy, szczególnie latem, czyli affogato (espresso z gałką lodów), mrożone espresso, mrożone latte z rozmaitymi syropami oraz espresso z tonikiem. Kawy smakowe dostępne są też w wersji klasycznej, na ciepło. Mój wzrok padł jednak na kawę po wietnamsku, czyli ze skondensowanym mlekiem. Zamówiłam ją oraz zwykłą białą kawę na pojedynczym espresso. Moja kawa zjawiła się w pięknej, porcelanowej filiżance, granatowej w symetryczne wzory, które są znakiem rozpoznawczym Pracowni Ceramiki Bolesławiec. Nie ukrywam, że tak urocza filiżanka od razu pozytywnie nastawiła mnie do zawartości :) Kawa okazała się bardzo dobra – mocna i pobudzająca, z nutą goryczki, którą łagodziło mleko z delikatną pianką. Kawa po wietnamsku, czyli filtrowana kawa na bazie skondensowanego mleka była rewelacyjna. Robi się ją z wykorzystaniem specjalnego zaparzacza (nazywanego Phin), przez filtr którego kawa powoli spływa do szklanki ze schłodzonym skondensowanym (a więc słodkim i nieco tłustym) mlekiem. Cały proces trwa kilka minut, ale warto poczekać i poobserwować, jak układają się na sobie warstwy kawy i mleka. Można ją pić na wiele sposobów, choć większość osób po prostu miesza warstwy kawy i mleka. Można też pomieszać bardzo delikatnie, co powoduje, że najpierw jest odczuwalny smak kawy (lekko słodkawy), a dopiero na końcu szklanki słodkość i orzechowość skondensowanego mleka ujawnia się w pełnej krasie. Kawa po wietnamsku w Vinyl Cafe wyszła naprawdę świetnie.Kolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we Wrocławiu

Herbaty i pyszne menu

W Vinyl Cafe ciekawe opcje w menu znajdą także wszyscy, którzy ponad kawę cenią sobie dobrą herbatę. Napijemy się tu herbaty z imbirem, herbaty po rosyjsku, czyli z dżemem, rozmaitych herbat liściastych oraz herbaty z jagodami goji. W ofercie są także lemoniady i świeżo wyciskane soki, kakao oraz gorąca czekolada. Vinyl Cafe słynie także ze swojej kuchni. Przy ladzie kuszą wspaniałe, domowe ciasta. Wybór ciast nie jest duży, ale za to w zgodzie z popularną teraz filozofią – tylko kilka rodzajów, ale zawsze domowe, świeże i z najwyższej jakości składników. W menu jedzeniowym znajdziemy za to całą gamę tostów i kanapek w cenie od 7 do 10 zł. Dostępne są także sałaty (23-25 zł) oraz kilka zestawów śniadaniowych – z jajkami, musli oraz tosty. Wieczorem można wpaść do Vinyl Cafe na lampkę wina (wino domu jest podawane w różnej wielkości karafkach) albo piwo, do wyboru jest czeski Litovel oraz kilka rzemieślniczych piw. Do wina można zamówić talerz serów i przekąsek.Kolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we Wrocławiu

Podsumowując, Vinyl Cafe to kawiarnia w artystycznym stylu o stylowym, retro wystroju i przytulnym wnętrzu. Można się tu zaszyć w fotelu z książką albo popracować z komputerem. Jest WiFi, a spokojna, nastrojowa muzyka na pewno poprawi humor i zrelaksuje. Vinyl Cafe to dla mnie przede wszystkim klimat. Słuchanie muzyki puszczanej z płyt winylowych, dobra kawa i pyszne jedzenie, intymna atmosfera, wszystko to na pewno sprawi przyjemność tym, którzy lubią spędzać czas w kawiarniach z duszą i niepowtarzalnym, lokalnym klimatem. Jest to miejsce na wyjście samemu, w parze albo z przyjaciółką. Nastrój i wystrój mogą się nie sprawdzić w przypadku dużych grup. Obsługa jest przemiła i bardzo sprawna, co powoduje, że chętnie tam wracam. Polecam, wpadnij do Vinyl Cafe we Wrocławiu!Kolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we WrocławiuKolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we WrocławiuKolory i winyle – odwiedzamy Vinyl Cafe we Wrocławiu

Autor: Emilia Pawłusz

 


Add comment

Required fields are marked with *. Every comment is subject to approval.

Author*

Website

Comment*

Please do not type anything here

Checking here, to indicate that you have read and agree to the terms of the Privacy Policy